poniedziałek, 25 lipca 2016

Deepak Chopra o nowym paradygmacie postrzegania umysłu, ciała i rzeczywistości



DigitalcorpuscallosumCelestialShore

„Chcę, żebyś zawiesił swoje przekonania dotyczące tego, co nazywamy rzeczywistością, byśmy mogli jako pionierzy wkroczyć w świat, gdzie młodzieńczy wigor, kondycja, kreatywność, radość, poczucie spełnienia i wykroczenia poza czas są powszechnym doświadczeniem codzienności, świat, w którym podeszły wiek, starość, niedołężność i śmierć nie istnieją i nikt nie rozważa ich nawet jako możliwości.
Jeśli istnieje takie miejsce, to co powstrzymuje nas od udania się do niego? Na drodze nie stoi nam połać mrocznego kontynentu ani groźne, niezbadane morze, ale nasze warunkowanie, nasze obecny, wspólny światopogląd, który przekazali nam rodzice, nauczyciele i społeczeństwo. Ten sposób rozumienia sprawy – stary paradygmat – został trafnie nazwany hipotezą warunkowania społecznego, narzuconą iluzją, w której wszyscy zgodziliśmy się uczestniczyć.
Twoje ciało starzeje się bez Twojej kontroli, ponieważ zostało zaprogramowane, by żyć w zgodzie z regułami tego zbiorowego warunkowania. Nie dowiemy się, czy w procesie starzenia się jest cokolwiek naturalnego i nieuchronnego, dopóki nie zerwiemy kajdan naszych dawnych przekonań. Aby wytworzyć doświadczenie ciała i umysłu poza czasem, które obiecuje ta książka, musisz odrzucić 10 założeń odnoszących się do tego, kim jesteś i jaka jest prawdziwa natura ciała i umysłu. te założenia tworzą fundament światopoglądu, który dzielimy z innymi. Oto one:
  1. Istnieje świat obiektywny, niezależny od obserwatora i nasz ciała są aspektem tego obiektywnego świata.
  2. Ciało składa się z cząstek materii oddzielonych od siebie w czasie i przestrzeni
  3. Umysł i ciało są oddzielne i niezależne od siebie nawzajem.
  4. Materia jest pierwotna, świadomość jest wtórna. Innymi słowy, jesteśmy fizycznymi maszynami, które nauczyły się myśleć.
  5. Ludzką świadomość można wyjaśnić całkowicie jako produkt biochemii.
  6. Jako jednostki jesteśmy oddzielonymi od innych, niezależnymi bytami.
  7. Nasze postrzeganie świata jest automatyczne i daje nam rzetelny obraz tego, jaki on naprawdę jest.
  8. Czas jest absolutem, a my jesteśmy więźniami tego absolutu. Nikt nie umknie spustoszeniom dokonywanym przez czas.
  9. Nasza prawdziwa natura jest całkowicie określona przez ciało, ego i osobowość. Jesteśmy wiązkami wspomnień i pragnień zamkniętych w opakowaniu z krwi i kości.
  10. Cierpienie jest konieczne – jest częścią rzeczywistości. Nieuchronnie stajemy się ofiarami chorób, starości i śmierci.
Te założenia wychodzą daleko poza starzenie się i opisują świat oddzielenia, rozkładu i śmierci. Czas postrzegany jest jako więzienie, z którego nie ma ucieczki, a nasze ciała jako maszyny, które, jak wszystkie maszyny, muszą się zużyć. Takie stanowisko, utrzymywane przez materialistyczną naukę, nie uwzględnia wielu elementów ludzkiej natury. Jesteśmy jedynie stworzeniami na ziemi, które mogą wpłynąć na swoje funkcjonowanie biologiczne przez to, co myślą i czują. […]
Jednak najbardziej znaczącym przełomem nie są pojedyncze odkrycia, ale zupełnie nowy światopogląd. 10 założeń starego paradygmatu nie opisuje trafnie naszej rzeczywistości. Są one wytworami ludzkiego umysłu, które przekształciliśmy w zasady. Aby rzucić wyzwanie starzeniu się u jego źródła, musimy najpierw rzucić wyzwanie temu poglądowi na świat, gdyż nic nie ma większej władzy nad ciałem niż przekonania umysłu.
Każde założenie starego paradygmatu można zastąpić pełniejszą i rozszerzoną wersją prawdy. Te nowe założenia są również jedynie ideami stworzonymi przez ludzki umysł, ale pozostawiają nam znacznie więcej wolności i władzy. Dzięki nim zyskujemy zdolność, by na nowo napisać program starzenia się, który teraz kieruje naszymi komórkami.
Oto 10 nowych założeń:
  1. Świat fizyczny, włącznie z naszymi ciałami, powstaje jako reakcja na obserwatora. Tworzymy nasze ciała tak samo, jak tworzymy doświadczenie naszego świata.
  2. W swojej istocie nasze ciała składają się z energii i informacji, a nie ze stałej materii. Ta energia i informacja są tylko wierzchołkiem nieskończonych pól energii i informacji przenikających cały wszechświat.
  3. Umysł i ciało są nierozdzielną jednością. Jedność, która jest „mną”, rozdziela się na dwa strumienie doświadczenia. Doświadczam subiektywnego strumienia, na który składają się myśli, uczucia i pragnienia, oraz doświadczam strumienia obiektywnego, czyli mojego ciała. Jednak na głębszym poziomie te dwa strumienie spotykają się w tym samym twórczym źródle. To właśnie z tego źródła wypływa nasze życie.
  4. Biochemia ciała jest wytworem świadomości. Przekonania, myśli i emocje tworzą reakcje chemiczne, które podtrzymują życie w każdej komórce. Starzejąca się komórka jest końcowym produktem świadomości, która zapomniała, że może zawsze pozostawać jak nowa.
  5. Postrzeganie wydaje się automatyczne, ale naprawdę jest ono zjawiskiem wyuczonym. To, w jakim świecie żyjesz, włącznie z doświadczeniem Twojego ciała, jest w całości podyktowane tym, jak nauczyłeś się go postrzegać. Gdy zmienisz swoje postrzeganie, zmienia się Twoje doświadczenie ciała i Twój świat.
  6. Impulsy inteligencji w każdej sekundzie tworzą Twoje ciała na nowo. To, czym jesteś, jest sumą tych impulsów, a kiedy zmienisz ich wzorzec, Ty sam również się zmienisz.
  7. Chociaż każda osoba wydaje się oddzielona i niezależna, wszyscy jesteśmy połączeni z wzorcami inteligencji, które kształtują cały wszechświat. Nasze ciała są częścią uniwersalnego ciała, a nasz umysł jest aspektem uniwersalnego umysłu.
  8. Jedynie wieczność, a nie czas, istnieje absolutnie. Czas jest wiecznością podzieloną na odcinki, bezczasowością, którą posiekaliśmy na kawałki (sekundy, godziny, dni, lata). To, co nazywamy czasem liniowym, jest odzwierciedleniem naszego sposobu postrzegania zmiany. Gdybyśmy potrafili postrzegać to, co niezmienne, wtedy czas, jakim go znamy, przestałby istnieć. Możemy nauczyć się przyswajać sobie to, co niezmienne, wieczność, absolut. Robiąc to, stajemy się gotowi do stworzenia fizjologii nieśmiertelności.
  9. Każdy z nas zamieszkuje rzeczywistość leżącą poza wszelką zmianą. Głęboko w nas, niedostępny pięciu zmysłom, znajduje się najgłębszy rdzeń naszej istoty, pole poza zmianami, które tworzy osobowość, ego i ciało. Ten byt jest naszym zasadniczym stanem – tym, czym naprawdę jesteśmy.
  10.  Nie jesteśmy ofiarami starości, chorób ani śmierci. Są one częścią scenografii, a nie obserwatora, który jest odporny na wszelkie zmiany. Tym obserwatorem jest duch, będący wyrazem wiecznego bytu.
Są to rozległe założenia, podstawy nowej rzeczywistości, jednak wszystkie one są oparte na odkryciach fizyki kwantowej dokonanych ponad 100 lat temu. Ziarna tego paradygmatu zostały zasiane przez Einsteina, Bohra, Heisenberga i innych pionierów fizyki kwantowej, którzy zdali sobie sprawę, że przyjmowany powszechnie sposób patrzenia na fizyczny świat był fałszywy. […] Nowa rzeczywistość przedstawiona przez fizykę kwantową sprawiła, że po raz pierwszy pojawiła się możliwość manipulowania niewidzialną inteligencją, która leży u podłoża widzialnego świata. Einstein nauczył nas, że nasze fizyczne ciało, tak samo jak wszystkie obiekty, jest iluzją i próba manipulowania nim przypomina pogoń za cieniem i zapominanie o istocie. Świat niewidzialny jest światem prawdziwym, a gdy chcemy zbadać niewidzialne poziomy naszych ciał, możemy dotrzeć do niezmierzonej kreatywnej mocy, która leży u źródeł naszej istoty. Pozwól. że opiszę nieco szerze te 10 zasad nowego paradygmatu w świetle ukrytego potencjału, który czeka na nas pod powierzchnią życia.”
Deepak Chopra – „Zatrzymać czas”

niedziela, 24 lipca 2016

Kto w Europie będzie centrum logistycznym na Nowym Jedwabnym Szlaku?

Posted by Marucha w dniu 2016-07-20 (środa)
Szefowa komisji ds. zagranicznych chińskiego parlamentu Fu Ying podkreśliła podczas wizyty w Warszawie, że bariery administracyjne są nadal dużym utrudnieniem w rozwoju Nowego Jedwabnego Szlaku. „Ten kraj, który najszybciej sobie z nimi poradzi, stanie się centrum logistycznym pomiędzy Chinami a Europą”.
Szefowa komisji ds. zagranicznych chińskiego parlamentu Fu Ying wzięła udział we wtorkowym posiedzeniu sejmowej komisji spraw zagranicznych. Podczas spotkania Fu Ying zaznaczyła, że koncepcja „jednego pasa i szlaku”, to nie tylko rozwój infrastruktury, która już teraz jest na bardzo dobrym poziomie, ale także usprawnianie formalności oraz znoszenie barier administracyjnych. Stwierdził, że „musimy jeszcze popracować nad ułatwieniem komunikacji”.
Fu podkreśliła, że niemal wszystkie państwa Europy Środkowej, które współpracują z Chinami w formacie 16+1 „mają ambicje i chcą być centrum logistycznym” w ramach chińskiego projektu Nowego Jedwabnego Szlaku. Przypomniała, że wraz ze swoją delegacją odwiedza nie tylko Polskę, ale również Rumunię i Czechy.
„Ten kraj, który najszybciej sobie z tymi kwestiami poradzi, ten będzie mieć największe szanse, by stać się centrum logistycznym” – podkreśliła Fu Ying.
Zdaniem szefowej komisji spraw zagranicznych chińskiego parlamentu, koszt ogólny połączeń w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku jest jeszcze stosunkowo wysoki. Jak sprecyzowała, nie ma tu na myśli kwestii wyłącznie finansowych, ale formalności wizowe dla biznesmenów, czy długi czas uzyskiwania pozwoleń na pracę. „Jeszcze dłuższa jest procedura dotycząca karty pobytu. Zdarza się często, że wiza już wygasa, a procedura wydania karty pobytu nie została jeszcze zakończona” – powiedziała.
Rozmowy dotyczyły także portów. Fu Ying zwróciła uwagę, że drogi port w Hamburgu jest częściej wybierany przez klientów niż port w Gdańsku, ponieważ formalności załatwiane są tam bardzo sprawnie. „Port w Gdańsku ma o wiele lepsze warunki od portu w Hamburgu, ale ze względu na formalności i procedury nie ma potencjału przyciągania” – podkreśliła.
Forsal.pl / Kresy.pl
http://www.kresy.pl/

Prawda jest poza czasem

Anna M. Roczkowski
„Prawda nie jest dla tych, którzy cieszą się szacunkiem, ani nie dla tych, którzy za cel stawiają sobie ekspansję i samospełnienie. Prawda nie jest też dla tych, którzy poszukują bezpieczeństwa i stabilizacji. Stabilizacja bowiem to po prostu przeciwieństwo braku stabilizacji- złapani w sidła poszukują czegoś, co w rzeczywistości nie istnieje, a stanowi jedynie wytwór ich umysłu. Dlatego człowiek, który chce odkryć rzeczywistość, musi zaprzestać poszukiwań- co wcale nie oznacza, że powinien być zadowolony z tego, co jest. Wręcz przeciwnie, człowiek zainteresowany odkryciem prawdy musi wewnętrznie być prawdziwym rewolucjonistą. Nie może należeć do żadnej klasy, do żadnego narodu, grupy, być zwolennikiem jakiejś ideologii czy wyznawcą jakiejkolwiek zorganizowanej religii, gdyż prawda nie znajduje się w świątyni czy w kościele, prawdy nie można odnaleźć w wytworach ludzkich rąk i umysłów. Prawda dochodzi do głosu jedynie wtedy, gdy odrzuci się wszystko to, co człowiek stworzył z pomocą swoich rąk i umysłu, a odrzucenie tego nie jest kwestią czasu. Prawda przychodzi tylko do człowieka wolnego od czasu, do człowieka, który z czasu nie czyni narzędzia swojej ekspansji. Czas to pamięć o dniu wczorajszym, to pamięć o rodzinie, rasie, o naszym charakterze, o zgromadzonych doświadczeniach, które składają się na „ja” i „moje’.
Jiddu Krishnamurti „KSIĘGA ŻYCIA”

sobota, 23 lipca 2016

Osadzenie islandzkich bankierów w więzieniu i odrzucenie programu zaciskania pasa


Kiedy w roku 2008 wybuchł światowy kryzys ekonomiczny, Islandia mocno ucierpiała – bardziej od wielu innych krajów. Oszczędności 50 000 Islandczyków wyparowały, co wpędziło ich w długi, zaś 25 procent właścicieli domów nie było w stanie spłacać na czas kredytów hipotecznych.

a
Teraz, niespełna dziesięć lat później, gospodarka Islandii kwitnie. W tym roku będzie to pierwszy europejski kraj doświadczony przez recesję, który pobije swój rekordowy wzrost gospodarczy sprzed kryzysu. Dzieje się tak dlatego, że przyjął on inne podejście.
Zamiast stosować niszczące obcinanie wydatków i ratować banki Islandia pozwoliła swoim bankom upaść i skupiła się na polityce społecznej. W marcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że kraj ten zdołał podźwignąć gospodarkę „bez poświęcania swojego modelu dobrobytu” polegającego na powszechnej opiece zdrowotnej i edukacji.
Islandia pozwoliła na ściganie osób odpowiedzialnych za kryzys – bankierów – jako przestępców. Stoi to w ostrej sprzeczności z USA i pozostałymi państwami europejskimi, w których prezesi banków uniknęli konsekwencji.
Chroniąc swoją walutę, krónę, przed hiperinflacją, do której mogłoby dojść w przypadku ochrony aktywów bogaczy, co uczyniła reszta Zachodu, Islandia zezwoliła na pewien spadek jej wartości. Wynikająca z tego inflacja i wyższe ceny wspomogły eksport w odróżnieniu od wielu państw Unii Europejskiej, które borykają się z ciągłą deflacją.
Na początku czerwca islandzki minister finansów i gospodarki, Bjarni Benediktsson, zapowiedział wprowadzenie 39 – procentowego podatku dla wierzycieli chcących odzyskać aktywa z upadłych banków. Jak wyjaśnia Guardian, jest to „próba mająca zapobiec masowemu wyprowadzeniu miliardów zamrożonych w islandzkim systemie finansowym przez obcych inwestorów”. Ten ruch i inne działania wywołały gniew innych krajów w wymiarze ideologicznym, jak i praktycznym. Odmawiając uznania gwarancji bankowych ze strony brytyjskich i holenderskich inwestorów w Icesave – spółce powiązanej z jednym z głównych islandzkich banków, Landsbanki – Islandia przysporzyła sobie wrogów wśród swoich europejskich sąsiadów. Obecnie spłaciła już 85 procent brytyjskich roszczeń i minister finansów Islandii ogłosił niedawno, że reszta zostanie pokryta do końca roku.
Gdy zapytano, dlaczego Islandia doznała takiego silnego odbicia, podczas gdy wszyscy pozostali wciąż grzęzną w długach, prezydent Olafur Ragnar Grimsson powiedział w roku 2013:
Czemu banki uważa się za świątynie współczesnej ekonomii? Czemu prywatne banki nie są traktowane jak linie lotnicze czy spółki telekomunikacyjne i nie pozwala im się zbankrutować, jeśli były zarządzane w nieodpowiedzialny sposób? Założenie, że trzeba ratować banki oznacza, iż pozwala się bankierom osiągać zyski, a zwykłym ludziom każe się ponosić ciężar poprzez podatki i cięcia budżetowe. Ludzie w oświeconych demokracjach nie będą akceptować takiej sytuacji na dłuższą metę.
Roisin Davis
Źródło: http://www.truthdig.com/report/item/iceland_jailed_bankers_and_rejected_austerity_–_and_its_been_a_success_201
Tłum. Nexus

piątek, 22 lipca 2016

Poziomy duszy




Życie jest lekcja, pouczającą grą.
Przed dokonaniem wyboru ciała dla poszczególnej inkarnacji, każda esencja decyduje sama o tym by było ono odpowiednie do tych doświadczeń przez jakie ma przejść.
Wybiera środowisko, rodziców, płeć itp.
Szuka okazji by być blisko tych, z którymi zżyła się i nawiązała stosunki w poprzednich inkarnacjach, jak również i tych, którym chce wynagrodzić wyrządzone krzywdy lub od których spotkało ją wiele dobrego.
Chce po prostu być w tym samym towarzystwie.
Struktura oparta jest na tym, aby przechodzić przez poziomy rozwoju jak po szczeblach : Noworodek, Dziecko, Młody, Dorosły i Stary.
Te poziomy rozwoju duszy dzielą się na etapy. Każdy etap wymaga minimum siedmiu inkarnacji, ale niektórzy zatrzymują się na nim przez okres około dwudziestu inkarnacji.
Żadna dusza nie przoduje ani nie pozostaje w tyle, zajmuje jedynie inne miejsce w kole inkarnacyjnym, które i tak wyszło z Boga i prowadzi do Boga.
Po tym, gdy stanąłeś już na ostatnim etapie ostatniego poziomu, czeka na ciebie siedem innych planów (wymiarów) egzystencji, wzrostu i ewolucji, dzięki którym wciąż zbliżasz się, by powrócić do Boga.
Wiek duszy odnosi się do wzrastania indywidualnej esencji, dzięki doświadczaniu życia na planecie, a nie do tego ile razy już inkarnowała.
Im bardziej świadomym się jest procesu wzrastania duszy tym szybciej się wzrasta w hierarchii dusz. Poziom jaki osiągniesz na danym etapie odzwierciedla się w twoim punkcie widzenia świata.
Nie chodzi jednak o szybkość wzrastania, lecz o twój wybór co do jakości życia na danym poziomie. Masz wolna wole wiec możesz dokonywać wyboru jak żyć, możesz zrobić co chcesz z lekcja jaka dostaniesz.
Bardzo ważne jest zrozumienie, ze każda dusza z innego poziomu niż ty ma inny punkt widzenia, kieruje się innymi wartościami, ma inne cele i potrzeby duchowe.
To pozwoli ci nie wdawać się w niegodziwe porachunki z duszami z niższych poziomów. Klucz jest w zrozumieniu i zaakceptowaniu tej naturalnej prawdy.
Ludzie złośliwi, źli, nienawistni są na początku ich reinkarnacji, wiec nie posiadają w sobie wystarczającej miłości dla siebie i dla innych… nie potrafią pojąć ani odczuć altruizmu i jeżeli można by im dać jakaś rade to chociaż żeby nie szkodzili innym w rozwoju, to minimum ponieważ są niezdolni do głębszych odczuć i akcji.
Najwięcej wśród całej ludzkości jest dusz dzieci, dusz młodych i dusz dojrzałych.
Najmniej dusz noworodków (1%) i starych (ok 10-15%)
Szkoły, które uczą posłuszeństwa, są najwłaściwsze dla Dusz na poziomie Noworodka (ładują w wiezieniu za seryjne morderstwa). Szkoły „twardego uczenia” są najlepsze dla Dusz Młodych (uganiają się za pieniędzmi) , szkoły z celem intelektualnym i brakiem identyfikacji są lepsze dla Dusz Dojrzałych (fascynacja ich własnymi dramatami – częste wizyty u psychoanalityków, popieranie idei Greenpeace) . Szkoły miłości są właściwe i jedyne – przyciągają one Dusze Stare.” (popieranie pokoju – piosenkarze Sting, John Lennon)
Tak jak ważne jest dla Duszy Noworodka, aby była wypełniona lękiem o przetrwanie, tak dla Duszy Dziecka jest wymaganie prawa i porządku. Dusza Młoda zachowuje się właściwie gdy walczy o zdobycie bogactw, władzy i poklasku, zaś Dusza Dojrzała, gdy doświadcza przeżyć intensywnie emocjonalnych i zgłębia kwestie z nimi związane. Dusza Stara nie stosuje norm ogólnie przyjętych. Obserwuje i działa w sposób nieco ekscentryczny oraz uczy innych, nawet wtedy, gdy jej własne życie czy sprawy materialne nie są doskonale zorganizowane. Na pierwszym miejscu stawia ona przekazanie innym tego co już wie, a na dalszych pozycjach – dobrobyt, zabezpieczenie i wygodę.
1. DUSZA NA POZIOMIE NOWORODKA
Tylko ok. 1 % populacji to dusze noworodków.
życie Dusz Noworodków wydaje się bardzo surowe i twarde. Trwa ono zwykle krótko. Plagi, zarazy, recydywiści, seryjni zabójcy, ucieczka przed prawem,przed susza, stała walka o przetrwanie, jest oparte na niewyobrażalnym lęku.
Pozytywną stroną jest to, że dusze te są jeszcze świeże, wprost od Boga i że ta świeżość daje im „posmak” i możliwość przeżyć mistycznych, które dodają im sił. Znajdują bliski i intymny kontakt z przyrodą i często nie odczuwają swej indywidualności zbyt mocno, lecz jedność ze wszystkim, a więc z plemieniem, rodziną i otaczającym światem.
Posiadają instynkt, ale zapominają wszystko szybko, bo żyją tylko danym momentem. Centrum intelektu w tej fazie nie jest jeszcze rozbudzone, tak więc nie rozumieją tego co wiąże się z etyką czy moralnością. Ludzie o Duszach Noworodków muszą być pouczani o tym co właściwe a co nie.
Gotowanie i jedzenie to tylko ćwiczenia przeżycia, nie czują bowiem chęci ulepszania go w celu zwiększenia przyjemności jedzenia. Miłości i seksu doświadczają na poziomie rozpasania.
Dusze Noworodka lubią przebywać w pobliżu równika, ponieważ klimat – prawie niezmienny – ułatwia przeżycie. Gwatemala, Salwador, Honduras, Sri Lanka, Borneo, Nowa Gwinea, Dorzecze Amazonki, duża część Etiopii i Sudanu obfitują w ludzi o Duszach Noworodków, a Iran i Irak posiadają je w większości.
Potrafią być odpowiedzialne, ale tylko w wąskim zakresie, nie są w stanie sprostać sytuacjom powyżej ich możliwości pojmowania, muszą się jeszcze wiele nauczyć.
Nasze społeczeństwo jest dla nich zbyt straszne i skomplikowane, aby mogło być miejscem jakie wybiorą do inkarnowania. Gdy jednak, któryś z nich pojawi się w Stanach Zjednoczonych, co zdarza się niezmiernie rzadko, wybiera sobie miejsce jak najmniej zaludnione, zazwyczaj są to głębokie lasy. Dusze Noworodków nie szukają regularnego zatrudnienia, ponieważ jest dla nich zbyt skomplikowane i niosące przymus, czego nie mogą zrozumieć i od czego uciekają. Lubią żyć na marginesie społeczności i często są widziane przez pozostałych jako nieudacznicy.
Dusze na tym poziomie, nawet na ostatnich etapach, rzadko osiągają wyższą pozycję społeczną z wyjątkiem tych, które zbyt długo przebywają na tym poziomie i zbudowały sobie ciężką karmę.
——————————————————————————–
2. DUSZA NA POZIOMIE DZIECKA – Gdy dusze indywidualne skompletowały już siedem etapów na przykład Noworodka, mają za sobą prawdopodobnie dwadzieścia do trzydzieści inkarnacji. W tym momencie ich świadomość zaczyna badać proces wczesnego dzieciństwa duszy.
– Obecnie czeka ich pewne nowe doświadczenie na ziemi, więcej wyrafinowania a mniej ciągłego strachu mimo, że świat nadal przedstawia się im jako przerażające pole doświadczenia
– Na poziomie Dziecka struktura pomaga duszom czuć się wygodnie na świecie. Chcą jednak być przez kogoś kierowane i szukają wyższych autorytetów, które wskażą im sposoby i prawa. Dusze z tego wieku szukają tradycyjnych liderów religijnych, lekarzy uważają prawie za bogów, tak samo czczą swój kraj, armię i polityków.
– szukają dyscypliny , która pomoże im ucywilizować się. Ważne jest dla nich prawo i porządek , zakazy, regulacje, ograniczenia, przepisy do których muszą się dostosować i których przestrzegają. Również tradycje i rytuały dają im poczucie bezpieczeństwa. „Takie jest prawo i według tego będę postępować”. To typowy ich sposób myślenia. Upewniają się kilkakrotnie, czy auto sąsiada nie zostało zaparkowane przed ich domem i czy ich trawnik jest dobrze przycięty i podlany. Zazwyczaj są dobrymi obywatelami i postępują zgodnie z prawem.
– Jest to również wiek duszy, który ma największą skłonność do długoterminowego pamiętania uraz czy doznanych krzywd. Stad biorą się u niej choroby.
– Mają obsesję związaną z nadmiernym porządkiem, czystością i trzymaniem się z daleka od bakterii. Zawsze są czyste , schludne, dokładnie uczesane, skromne . Ich biurko lśni i wszystko na nim posegregowane. Ich motto to „zrób coś dobrze albo wcale”.
– Zycie rodzinne na tym etapie przebiega bardzo dobrze. Płodzą dzieci, być może nawet całe tuziny, utrzymują stosunki towarzyskie, szumnie obchodzą imieniny i urodziny, wyjeżdżają na gromadne rodzinne wycieczki, chodzą pilnie do kościoła i to daje im poczucie bycia solidną cząstką wspólnoty, jaką jest dla nich społeczeństwo w którym żyją.
Dusze Dziecięce najczęściej szukają małych społeczności.
– Jeżeli chodzi o sprawy związane z seksem, łączą je z pewnym poczuciem niepewności, wstydu i winy. Nie jest to moment na zabawę w wannie wypełnionej ciepłą wodą, tylko na ukrywanie ciała, kochanie się w ciemności, a być może nawet w piżamie i bez zbytniej zmysłowości.
– Wielu z tych, którzy stworzyli muzykę narodową, folklorystyczną lub sztukę naiwną, to Dusze Dziecięce, które w ten sposób wyrażają swe wartości i troski. W ich malarstwie przeważa pobliski pejzaż, pikniki w pobliżu kościoła, historie biblijne, śluby, święta narodowe lub okręty z narodową flagą powiewającą dumnie na wietrze. Sztuka ta może być całkiem przyjemna mimo, że nie znajdziesz w niej perspektywy ani cienia indywidualności twórcy.
– wszystko czego nie rozumieją pojmują jako zło, zaś siebie widza zawsze jako dobrych. Nie przyjmują do wiadomości ze mogli popełnić jakiś błąd – przecież są dobrzy. Ludzi podobnych do siebie uważają również za dobrych, zaś wszystkich innych, odróżniających się za złych – bo nie są tacy jak one. Wszystko jest dobre lub złe, czarne lub białe, nie istnieje dla nich odcień szarości.
– nie tolerują przemocy, sexu ani wulgaryzmów w życiu codziennym ani fikcji filmowej.
– nie lubią fizycznej bliskości, niekontrolowanej seksualności (sex tylko w piżamce i przy zgaszonym świetle), trzymają ludzi na dystans, unikają kontaktu wzrokowego.
– przestrzegają zasad etykiety , dzięki której utrzymują dystans z otoczeniem , co tez nie dopuszcza do sytuacji niekontrolowanego zachowania, nadmiernej poufałości, emocjonalności.
– naiwne, prostolinijne, maja dobry kontakt z dziećmi , świetnie sprawdzają się jako przedszkolanki, nauczycielki klas niższych, opiekunki dziecięce.
– nie eksperymentują z jedzeniem, jedzą tylko dobre i zdrowe dla nich rzeczy , nigdy nie sięgają po produkty ekskluzywne, te uważają za złe.
– Ponieważ nie potrafią jeszcze odróżnić i właściwie ocenić, że chroniczne uczucia i zachowania powodują problemy fizyczne i psychiczne, ich trudności emocjonalne są ucieleśniane, skrywane, uczucia złości tworzą w nich kamienie żółciowe, a łzy strachu spływają do nerek, pęcherza czy kręgosłupa i powodują chorobę.
– Gdy Dusze Dziecięce mają problemy chorobowe wolą zazwyczaj medycynę konwencjonalną, lekarstwa i chirurgię. Jeśli zwraca się im uwagę na medycynę alternatywną i jej terapię, lub spojrzenie na przyczynę choroby, uważają to za czysty bezsens, nie mający nic wspólnego z dbałością o ciało fizyczne. Robią jednak wyjątek dla uzdrawiaczy przyjmujących w kościołach, gdyz kościół daje im poczucie, że jest to także właściwe.
——————————————————————————–
3) DUSZE NA POZIOMIE MŁODYM
– Niezależność i zdolność zdobycia tego, czego człowiek chce i pragnie, są głównymi siłami motorycznymi wieku na poziomie Młodym. Uchwycenie tego, co plan fizyczny może zaofiarować, walka o pozycje prominenckie, władzę i bogactwo sprawia, że jest to czas współzawodnictwa
– Dusza Młoda ma mentalność dążącą do stałych porównań: kto ma więcej na koncie bankowym, ma lepiej zarabiającego męża, zapraszany jest lub wydaje najlepsze przyjęcia, kto ma najwyższy budynek, najszybszy motor, najszersze ramiona, najwęższą talię lub najdroższe brylanty.
– uważają się za lepszych, wybranych do specjalnych osiągnięć, nie oglądają się na innych, nie lobią pracy kolektywnej, bo nie chcą mieszać się z „motłochem”. Wola działać w pojedynkę i dopuszczają do siebie jedynie ludzi mających ten sam status materialny i społeczny, te same poglądy i hobby, z którymi chętnie wchodzą w komitywę i wzajemnie się ze sobą liczą, sobą inspirują, tworząc swoista klikę, zamknięty krąg dla innych.
– uwielbiają przynależeć do rożnych modnych teamów, być członkiem jakiejś ogólnie szanowanej organizacji , która nada im range i ważność.
– Młoda dusza związana tak bardzo z czerpaniem z życia ziemskiego nosi się modnie, schludnie, drogo, mieszka w dobrej dzielnicy, w ładnym domu, zakupuje wyłącznie rasowego zwierzaka, ma lepsze niż inni , wyróżniające się auto, smakowite jedzenie z górnej polki, dba o linie i robi wszystko by wyglądać młodziej niż wskazywał by na to jej wiek. Nigdy się nie starzeje – zawsze jest w formie by zrobić wrażenie na otoczeniu. Ulubione sporty to: golf i tennis.
– Typowym sloganem dusz młodych jest: ” szata zdobi człowieka”, „jak cie widza tak cie piszą”, „carpe diem”.
– Dusze Młode dążą do sukcesu i stwarzania pozorów. Dusze Młode nie są otwarte emocjonalnie, nie są więc dobrymi rodzicami i nie rozwijają ani nie umacniają więzi rodzinnych ze swymi dziećmi. Mimo tego, kupują swym pociechom wszystko, na co je stać. Przykładem na to jest dziecko w wózku bardzo znanej firmy i w drogich ciuszkach jako materialny dowód prestiżu swoich rodziców. Dzieci te maja drogie zabawki, modnie strzyżone główki, dobre wykształcenie, są popychane przez swoich rodziców w kierunku niedoceniania wszystkiego i wszystkich. Tego właśnie oczekują od nich rodzice żądni ugruntowania swego statusu społecznego.
– Ambicja jest ważna, toteż postawa omawianych dusz sprowadza się do: „Jestem ja i jesteś ty, ale ja zwyciężam”. To daje im bodziec by zawsze być na czele czegoś.
W procesie do dążenia na szczyt nieważne jest jakich środków do tego potrzeba użyć i kogo po drodze trzeba nadepnąć lub zadeptać.
– są architektami cywilizacji, liderami biznesów, ludźmi sukcesu i kariery, pracoholikami , bardzo krytyczni wobec swoich dotychczasowych osiągnięć, ciągle pracują nad ulepszeniem poziomu swojego życia.
– Typowe Dusze Młode mają mało poszanowania dla tego kto ma inne ideały lub zapatrywania niż one.
– Lubia wygrywać każda rywalizacje, jest ich najwięcej wszędzie tam, gdzie panuje „wyścig szczurów”, moda na tzw „Yuppies” , dążą do zdobycia najwyższych stanowisk jakie maja możliwość osiągnąć.
– Z zachłannością będzie pożądała ona najdroższego modelu auta, palić ją będzie chęć mieszkania w „lepszej” dzielnicy i
– Mimo, że Dusze Młode są produktywne, uprzemysłowione i skoncentrowane na celu, wizja ich zatrzymuje się w tym miejscu, czyli w miejscu SZYBKIEGO robienia pieniędzy. Toteż wątpliwe byłoby to, że będą brać pod uwagę motywy i etykę.
– Pociągają ich przygody związane z dalekimi podróżami, poznawaniem świata, który też TRAKTUJĄ JAKO SWOJA WŁASNOŚĆ. Dzięki temu znów wzrasta ich status i podziw u innych.
– Chcą być podziwiani , czuć się jak WIELKA RYBA W MAŁYM STAWIE (atrakcja do podziwiania) a nie jak niepozorna mała rybka w dużym.
– Wygrywając z rywalem, zdobywając poklask, władzę i pieniądze osiągają poczucie przebywania na szczycie. Gdyby nie stres lub lęk przed utratą „zdobyczy”, możemy uznać ten okres za ekscytujący, dający ciekawe przeżycia i możność samorealizacji.
– Młoda Dusza sięgająca zachłannie po bogactwo i władzę za wszelką cenę i kierująca się skąpstwem na zewnątrz stwarza sobie bardzo złą karmę ! Musi ja później odpracować. Drażni tez otoczenie poprzez swój egoizm. Rada dla dusz na innych poziomach: jeśli dusza młoda działa ci na nerwy to nie wpadaj w złość, możesz mu raczej spokojnie powiedzieć : „jesteś modą dusza! Na razie nasze dusze są na rożnych poziomach rozwoju i głębsze porozumienie jest niemożliwe… Daj mi znak jeśli uda ci się trochę rozwinąć.”
– Symbolem sukcesu Młodej Duszy są oprawione dyplomy, trofea , certyfikaty członkowskie, które wiesza i stawia wokół swojego biurka.
– PEŁNIĄ WIGORU, ENERGII SKIEROWANEJ WYŁĄCZNIE NA SUKCES OSOBISTY I PRESTIŻ. Jedną z przyczyn, dla której Młode Dusze są zdolne do skierowania tak wielkiej ilości energii na sam sukces jest to, że życie wewnętrzne nie przyciąga ich uwagi. To pozwala płynąć energii łatwo w poszukiwaniu rzeczy zewnętrznych.
RZECZY ZEWNĘTRZNE TO: materializm, sława, chęć czerpania z życia ziemskiego, idą do przodu nie oglądając się na odczucia innych, zainteresowani są tylko akcja skierowana na sukces, skupienie uwagi na doznaniach cielesnych. RZECZY WEWNĘTRZNE, którymi nie zajmują się młode dusze dotyczą zwykle nurtów dostępnych na wyższym poziomie duchowym: życie emocjonalne, etyka, współczucie, empatia, psychologia, duchowość, filozofia, introspekcja swoich zachowań i posunięć,
– trzymają się sztywno norm kulturowych i socjalnych, zwracając bardziej uwagę na formę zewnętrzną niż na wewnętrzną esencje. Należą do nich: instytucja małżeństwa, instytucja rodziny, przestrzeganie prawa, polityka, edukacja, religia. Uważają za gorszące gdy dusze dzieci lub dusze stare (skłonne do skrajności) nie dostosowują się do ogólnie przyjętych norm.
– nie tolerują niczego co wykracza poza ramy normalności. Chcą być uważani za w pełni normalnych i tolerują tylko „normalnych” ludzi. Nie tolerują dusz dzieci ani dusz starych, ponieważ właśnie te dusze często sięgają skrajności. Za to maja tendencje do naśmiewania się z inności i dziwaczności ww dusz.
– maja za sobą 2 poprzednie etapy duszy (niemowlęcia i dziecka)
– około 45 % populacji na całym świecie to dusze młode.
– Największe potęgi światowe tego typu, przejawiające percepcję Duszy Młodej to: Japonia, Hong Kong, Niemcy, Izrael, Syria, Arabia Saudyjska, Australia, Kanada i Stany Zjednoczone. Wszyscy, którzy wzrastają w tych miejscach, niezależnie od wieku duszy w jakim by się znajdowali, otrzymują coś w rodzaju piętna i uwarunkowania wskazującego, jak mają działać, postępować, wyglądać, czuć się, aby osiągnąć sukces. Japonia jest właśnie teraz w najwyższym stopniu takim przykładem. Jest ekstremalnie konkurencyjna, skoncentrowana nawet na rozrywce jako na czymś, w czym liczy się tylko wygrana a nie rozrywka dla samej zabawy.
——————————————————————————–
4) DUSZE DOJRZAŁE
Pod koniec cyklu Duszy Młodej pojawia się pewien niepokój, poczucie, że czegoś brak. Cały poklask, bogactwo i władza już w pełni nie wystarczają, profity i wygrana nie mają już transcendentalnej wartości.
W ten sposób zaczyna się czas poszukiwań w okresie Duszy Dojrzałej. Pytania takie jak: „Kim jestem?”, „Dlaczego tu jestem?” zadawane są sobie coraz częściej.
Jest to okres introspekcji, okres, który wiele pojęć przewraca do góry nogami. Prawie zawsze wszystko jest tu skoncentrowane na emocjach i na większej intensywności, jest więcej schizofrenii, bólu, samobójstw, więcej miłości, zmysłowości i prawdopodobnie więcej lekarstw lub narkotyków, aby uintensywnić wszystko w większym stopniu, niż to bywa w innych okresach.
Dusze Dojrzałe lubią towarzystwo innych Dusz na tym samym poziomie z powodu ich potencjału emocjonalnego oraz poczucia, że „są na tej samej ścieżce”. Doceniają one Dusze Stare ze względu na informacje jakich one im dostarczają i chwilowy odpoczynek, jakiego u ich boku doznają. Natomiast Dusze Młode pobudzają w nich impuls – chęć pójścia do przodu w sprawach świata zewnętrznego.
Zycie wewn. duszy dojrzalej to intensywność uczuć i dramatyzm , ogromna empatia, współczucie, idealizm, walka z nierównościami społecznymi i nieuczciwością.
Dusze Dojrzałe chcą studiować, ale najczęściej wybierają małe i tradycyjne szkoły. Dusze Dojrzałe czasami, aby zawstydzić swoje otoczenie składające się z Dusz Młodych, odsuwają się od dobrze płatnej pracy i unikają osiągnięcia wysokiego statusu na korzyść takiego, który wspomaga ich priorytety i linię rozwoju, niesie ryzyko, przypadkowość i twórczość lub więcej „zbawiania świata”.
Polska i Rosja są krajami przepełnionymi Duszami Dojrzałymi w których istnieją silne ciągotki do dzielenia tego, co się posiada tak, aby wszyscy mieli zapewnione przynajmniej wymagane minimum.
W grupach rządzących obu tych krajów znajdowali się ludzie mocni i twardzi, którzy byli Duszami Młodymi. Stosowali oni wszelkie dozwolone i niedozwolone chwyty, aby tylko utrzymać się przy władzy. I nagle mamy Dusze Dojrzałe typu Lech Wałęsa i Michaił Gorbaczow, które rzucają się do walki przeciw temu ustalonemu porządkowi, nie bacząc na to, czy będą lubiani i dobrze oceniani.
Kraje z atrybutami Dusz Dojrzałych zwracają większą uwagę na szersze stosunki ze światem, niż na materialne dobra i skuteczną działalność. Przykładem mogą być Włochy, Grecja, Egipt i Meksyk.
W połowie 1987 roku wiele z krajów o Duszach Młodych zaczęło interesować się początkiem świadomości Duszy Dojrzałej. Stało się tak, ponieważ ich populacja zaczęła składać się z większej ilości Dusz Dojrzałych niż Młodych co spowodowało zachwianie starej równowagi. Kraje te w „smaku” i działalności będą jeszcze jakiś czas głównie państwami Dusz Młodych, ale będzie można zaobserwować rosnącą chęć zapewnienia sobie coraz większej dbałości o dobrobyt.
Ponieważ świadomość Duszy Dojrzałej realizuje się w poczuciu, że wszyscy jesteśmy wspólnotą, może dojść do głosu walka o prawa zwierząt.
Możliwe staje się dostrzeżenie punktu widzenia innej osoby i wzięcia go pod uwagę.
__________________________________________________ _____
5) DUSZE STARE
Na głębokich, wewnętrznych poziomach Stare Dusze widzą związki istniejące między wszystkimi ludźmi. Instynktownie czują, że stanowią część całości. Są w stanie uchwycić szerszy obraz i wtedy robią co mogą aby żyć w zgodzie z tym, co czują oraz nie ranić, nie sądzić innych. Występuje u nich potrzeba poczucia własnej nieskazitelności i utrzymanie integralności w każdej sytuacji. Odsuwają się od intensywnej emocjonalności Dusz Dojrzałych i są bardziej obiektywne w stosunku do życiowych wyżów i niżów.
Mając za sobą sporo inkarnacji w różnorodnych kulturach i klasach o wiele trudniej jest im znaleźć się w sytuacjach typu: właściwe – niewłaściwe, my – oni, ten kraj czy tamten, jak to przeważnie ma miejsce w ich otoczeniu. Widzenie całego obrazu w ten sposób powoduje, że Dusze Stare są raczej spokojne, nastawione bardziej pokojowo i nie rozpraszają się. U Dusz Starych przed upływem trzydziestego piątego roku życia nie obserwuje się przejawów percepcji odpowiadających temu poziomowi. Mogą więc one być w tym okresie posądzone o to, że lubią tańczyć w zależności od muzyki. Ponieważ mają inklinacje do podążenia za swoją indywidualną, wewnętrzną percepcją i pragnieniami mogą być ocenione jako ekscentryczne, chociaż trzeba przyznać, że w nieszkodliwy dla nikogo sposób.
Stare Dusze rzadko czynią to czego nie chcą, bo wolą swoje własne niekonwencjonalne cele, często szukają drogi najmniejszego oporu jeśli chodzi np. o pracę, toteż większość ich energii może być zużyta na rozwój duchowy. Ich motto to przecież „nic na sile, rób co chcesz i mi pozwól tez robić to, na co mam ochotę” lub nawet: ” nie rób nic a wszystko i tak będzie zrobione”.
Z powodu bogactwa energii gromadzonego przez wiele inkarnacji, Stare Dusze są zazwyczaj całkowicie kompetentne w wielu sprawach, najczęściej jednak nie wykorzystują posiadanych możliwości zaś teraz przychodząc na planetę, wybrały okres pracy nad intelektem, filozofią i rozwojem duchowym. Zwykle wolą znaleźć pracę, która wspomaga ich osobistą ewolucję np. doradztwo, uczenie, praca z ciałem, ogrodnictwo, rzemiosło – są to ich ulubione zajęcia. Wiele studiuje filozofię i sztukę.
Luksusowy dom lub auto, stroje lub biżuteria robiące wrażenie na Duszach Młodych nie należą do tych, które znajdowałyby się na liście przedmiotów, jakim Dusze stare przypisują wielką wagę lub większe zainteresowanie. Konsekwentnie unikają również pracy od godziny dziewiątej do siedemnastej.
Czasami są leniwe i osiąga to taki wymiar, że nie są w stanie zapłacić bieżących rachunków. Bierze się to jednak stąd, że do spraw materialnych nie przywiązują wagi. Mimo tego, Stare Dusze mają powodzenie w sprawach materialnych, gdyż kiedy zaczynają szukać, pojmować i stosować prawa fizyczne wszechświata, cel taki może być osiągnięty przez nie bez najmniejszego wysiłku. Mają dwa punkty zainteresowań – zewnętrzny i wewnętrzny, dlatego pociąga je tarot, astrologia, metafizyka i wiele innych dyscyplin przychodzących wraz z Nową Erą.
Stare Dusze interesują się wieloma religiami i naukami, ponieważ już rozumieją jakie są miedzy nimi powiązania. Jednak najbardziej pociągają je religie, które związane są z bezwarunkową miłością i z tymi, do których przynależały w poprzednich inkarnacjach. Ponieważ religie są związane z prawami i rytuałami stworzonymi przez Dusze Młode, Stare Dusze odrzucają prawie wszystko, co zostało dodane do rdzenia religii przez Dusze Młode. Jedynie unikatowa, osobista praktyka duchowa jest tą, której oddają się w pełni i w skrytości.
Stare Dusze mają wielką skłonność do agape – czyli miłości bezinteresownej, do bardzo świadomej pracy i unikania osadzania innych. Z tego powodu niektóre z nich są meczące i nierealne dla Dusz Młodych, a czasami nawet dla Dusz Dojrzałych.
Niektóre Stare Dusze czują się nieswojo ze swoją szorstkością lub brakiem emocjonalnego ciepła i starają się nadrobić ten jak im się wydaje – brak, chociaż czasem nie mają takiego odczucia.
W tym wypadku jednak siła esencji, która jest nastawiona tylko na uchwycenie i zrozumienie lekcji duchowych jakie życie niesie ze sobą, nie jest zainteresowana pomocą w nadrabianiu braku emocji. Dla niej jest to błogosławieństwo a nie wada.
Podobna sytuacja wytwarza się po inkarnacjach obfitujących w dobra materialne. Gdy esencja skompletowała lekcje zdobywania bogactwa nie jest zainteresowana uzyskaniem tego samego. Wyjątek stanowią pieniądze ubocznie ułatwiające pomoc w innych, nowych lekcjach. Esencja może chcieć, by ktoś znalazł się w danej inkarnacji na dnie nędzy do tego momentu, aż potrzebne lekcje duchowe i filozoficzne będą przerobione. Czasami esencja wtrąca się i przeszkadza w dobrych zarobkach gdy staje się oczywistym, że dobrobyt rozprasza i odwraca uwagę od właściwej pracy nad sobą.
Pamiętajcie, Stare Dusze, jesteście swą esencją. Kiedy przebywacie poza Ziemią wówczas sami decydujecie i nie wybieracie sobie bogatych rodziców, ani skłonności czy ambicji do posiadania bogactw i osiągania wysokich stanowisk. Problem leży w tym, że gdy pojawiacie się na planie fizycznym wasza mała ziemska osobowość wariuje trochę w związku z dobrami świata materialnego. Osobowość może popychać do życia w komforcie i do osiągnięcia go, ale bez wielkiego impulsu typu „No! Zrób to! Musisz osiągnąć sukces!”, gdyż ten impuls opóźnia pracę Starej Duszy.
Tak długo jak esencja Duszy Starej odżywia się tym, czym ona naprawdę chce, czyli strawą filozoficzną i duchową, nie będzie przeszkadzać w osiągnięciu pieniędzy lub w tworzeniu ciepłych, emocjonalnych stosunków międzyludzkich. Ale nie da ona specjalnego i dodatkowego impulsu w kierunku osiągnięcia jednego czy drugiego.
————————————————————————————
Stara dusza, odznaczająca się wysokim poziomem rozwoju, może czuć się zagubiona gdy pojawia się w czasach, które lekceważą wartości duchowe. Świat kapitalistyczny i kult wartości duszy młodej (materializm) nie daje szans starym duszom w pełni skupić się na wyznawanych przez nich wartościach niematerialnych.
Poszanowanie siebie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Dusz Starych, ponieważ wzdłuż ich drogi przewija się wciąż łatwość przyjęcia postawy lekceważącej siebie.
Najważniejszym wyzwaniem dla Duszy Starej jest opanowanie i doprowadzenie do właściwego samo poszanowania. Żadna Stara Dusza nie jest kompletna dopóki nie osiągnie całkowitego przebaczenia sobie swych błędów i miłości do siebie. Miłość i poszanowanie siebie może być omijane, gdy żyje się w społeczeństwie Dusz Młodych, które nie uznają ani nie potrafią zrozumieć wrodzonych wartości większości Starych Dusz.
__________________________________________________ _________
Inne ważne zadania w planie szkolenia Starych Dusz to zadowolenie z przebywania w ciele fizycznym, manifestowanie mistrzostwa w uznaniu i poszanowaniu tego co się posiada i używaniu w tym celu, aby życie na planecie było miłe, ciekawe a czasami nawet ekscytujące.
Do świata polityki powinno się wybierać tylko stare dusze… wojny byłyby po prostu niemożliwe!
Dopóki pociąga cię życie na ziemi nigdy nie będzie ono twoją ostatnią inkarnacją. Esencja nigdy nie dopuści do tego byś zerwał się z haczyka dopóki nie uwolnisz się od przywiązania do rzeczy, które cię przyciągają i wiążą z tą planetą.
——————————————————————————————
Aby skompensować wybór poprzednich inkarnacji Stara Dusza najczęściej otrzymuje w ostatnich inkarnacjach płeć, którą najmniej lubi.
——————————————————————————————
Będąc jednak tyle razy w ciałach męskich i żeńskich, Stare Dusze zaczynają mieszać różne energie i w końcu nie mają preferencji do męskiej czy żeńskiej płci. Nierzadkie są odczucia obu płci to jest niekobiece kobiety czy mężczyźni niemęscy. Płeć, która nabiera już cech kosmicznych, staje się możliwa i zaczyna się jej poszukiwać. Na przykład wymienione wcześniej niekobiece kobiety, choć o zachowaniu i powierzchowności swej płci, wolą zawody męskie, przedkładają urządzenia typu kamera lub aparat fotograficzny nad stroje, dzieci wychowują bez przesadnej tkliwości i nie są domatorkami. Z kolei niemęscy mężczyźni, chociaż fizycznie nie różnią się od innych, uwielbiają dzieci – nawet te męczące i niegrzeczne – wykazując wiele cierpliwości. Lubią gotować różne przysmaki, szyć, lubią nawet robótki na drutach (ale tylko we własnym domu). Są wśród nich i tacy, którzy bardzo przejmują się własnym ciałem (masaże, dobry krem do rąk i twarzy, gimnastyka aby nie przytyć, dobra woda kolońska i eleganckie dodatki do ubioru). Nie ma to nic wspólnego z płcią fizyczną, wiąże się jedynie z przejawem Duszy żeńskiej w męskim ciele lub odwrotnie.
Obserwowanie Duszy bardzo Starej jako dziecka jest bardzo pouczające. Mimo, że zachowuje się ono jak dziecko i wykazuje zainteresowania związane z tym wiekiem wyczuwa się w nim już inne wartości. Ze względu na to, że Dusza ta już tyle razy przychodziła na naszą planetę, dziecko nosi w sobie spokój i mądrość, co może być odczuwane przez otoczenie, przynajmniej w tych momentach, gdy jest ono spokojne.
W stosunku do Dusz Młodych i Dojrzałych o wiele mniej Dusz Starych staje się sławnymi ludźmi. Jeżeli już, to po to by uczyć. Dbają o poziom nauki zgodny ze swym doświadczeniem i nie obniżają go nigdy, nie bacząc na krytykę i wykpiwanie przez Dusze Młode. Żadna Dusza Stara nie może zakończyć koła inkarnacji dopóki nie przekaże swej wiedzy przynajmniej jednej osobie.
Niektóre ze Starych Dusz przejawionych jako muzycy odczuwają typowy pociąg do przekazywania swej wiedzy, są to: John Lennon i Yoko Ono, Sting, Judy Collins, Jerry Garcia, Bob Marley.
Kraje, w których przeważają Dusze Stare (ale nie są to liderzy ani członkowie rządu) to Islandia, Holandia, Szwajcaria, Czechosłowacja.
Narody złożone ze Starych Dusz wolą neutralność w konfliktach międzynarodowych i jeżeli nie można inaczej, wybierają niewolę zamiast gwałtu i przelewu krwi. Wiedząc jaką wartość ma wolność, w pierwszym rzędzie ta wewnętrzna, wolą uczyć swych najeźdźców większej harmonii i człowieczeństwa. Historyczną postacią, która tego dowiodła, był Aleksander Wielki konkwistador Persji i części ziem należących obecnie do Indii.
Stare Dusze znajdziemy wszędzie, chociaż bardzo rozproszone po świecie i do tego w małych ilościach. Burma ma wiele Starych Dusz, ma je Nowa Zelandia, Finlandia i Norwegia. Miasta Ameryki, w których one się grupują to: Vancouver, Miami, Laguna, Boston, Minneapolis, Chicago i Atlanta. Chociaż najliczniejszymi z nich są głównie Oregon, Waszyngton i Północna Kalifornia. Półwyspy Florydy i Islandii oraz Waszyngton to magnesy dla Dusz Starych. Inne miasta: Santa Fe i Taos, Nowy Meksyk oraz Boulder w Kolorado przybierają przyjemny „posmak” Starych Dusz; Rosja też ma ich wiele, ale najwięcej z nich było swego czasu na Syberii.
Wiele indywidualnych Starych Dusz jest rozproszonych po świecie. Stare Dusze inkarnują w strefach, gdzie przeważają Dusze Noworodków, na przykład w Amazonii, w celu chronienia ich, towarzyszenia, karmienia i ukierunkowania w tym co jest im potrzebne.
Stare Dusze starają się rozumieć to co lubią postrzegać Dusze Młode. Wiedza na temat percepcji różnych poziomów Dusz jest niezmiernie pożyteczna i przydatna do zrozumienia co inni czują, jak myślą i jakie mają zadania do wypełnienia w swym życiu.
Każdy wiek Duszy obfituje w doświadczenia w takim stopniu w jakim to konieczne na danym poziomie percepcji. Oczekiwanie więc, że wasze dziecko o Duszy Starej będzie się wspinać po szczeblach kariery, aby osiągnąć wyżyny w przedsiębiorstwach lub w jakimkolwiek wykonywanym zawodzie, jest pojęciem całkowicie błędnym. Pomyłką jest również liczenie na to, że dynamiczny adwokat o Duszy Młodej zajmie się łagodzeniem atmosfery między zwaśnionymi stronami albo, że Dusza Dojrzała, uwikłana w poważny dramat emocjonalny, będzie zdolna do osiągnięcia całkowitego spokoju tylko dlatego bo wykażemy jej jasno całą sytuację.
Stare Dusze rodząc się na planecie i będąc fizycznym noworodkiem, doświadczają świadomości noworodka i rozwijają się duchowo wraz z ciałem. Gdy są fizycznym dzieckiem przejawiają cechy Duszy Dziecięcej. Weźmy przykładowo sytuację, w której dwuletnie dziecko krzyczy lub płacze, gdy jedno z rodziców obraziło jego poczucie dobra i zła, czyli poczucie sprawiedliwości. Dzieci z innych poziomów Dusz płaczą i awanturują się tylko wtedy, gdy nie otrzymują tego czego chcą, kiedy zabrania się im jakieś zabawy albo, gdy się je zbyt apodyktycznie poucza. Dzieci o Duszach na poziomie Dziecka są wymagające, apodyktyczne i nie liczą się z wymaganiami rodziców. Dusze Stare, kiedy są w szkole, mogą przejść przez okres współzawodnictwa, w którymkolwiek z przedmiotów ale nie muszą, zaś w wieku dojrzałym mogą przejawiać emocjonalne wzloty i upadki, ale te u nich nie trwają długo i prędko zostają zapomniane.
To co może załamać Duszę Dojrzałą i pozostawić po sobie kompleksy i urazy, dla Duszy Starej będącej w młodym wieku fizycznym, jest tylko „zajściem”, „wydarzeniem”, czy choćby „sprawą do załatwienia”.
Indywidualne Dusze nie prezentują w pełni swych cech przynależnych danemu wiekowi. Przejawiają je dopiero po upływie jednej trzeciej czasu ziemskiego. Przechodzą przez swego rodzaju stagnację a nawet lenistwo. Gdy esencja chce szybciej skompletować przerobienie pewnej karmy, wybiera na okres wcześniejszy wieku fizycznego sprawy związane z ambicją lub emocją. Podczas gdy większość Dusz Starych (również Dojrzałych) będzie przerabiać intensywnie fazę Dojrzałą w swoim fizycznym wieku – od nastolatka do dwudziestego roku życia – Stara Dusza nie działa z poziomu świadomości Duszy Starej przed upływem trzydziestego roku życia na planie fizycznym, chociaż nie dotyczy to wszystkich aspektów. Gdy na przykład czuje zagrożenie, wtedy napotyka na pewne trudności w natychmiastowym skoncentrowaniu się na świadomości Duszy Starej.
Stare Dusze mają zdolność posługiwania się dyscypliną Duszy Dziecka, ambicją Duszy Młodej i emocją Duszy Dojrzałej wtedy tylko, gdy dla ich planów karmicznych jest to niezbędne i konieczne, nie chowają głowy w piasek, aby uniknąć lekcji i przywilejów, które należą do innego wieku.
WARTOŚCI I POCZUCIE WAŻNOŚCI: stare dusze postrzegają sprawy je dotyczące jako wartościowe, ale nie rozpatrują ich w kategorii ważności. Im bardziej stara dusza docenia wartość a nie ważność wydarzeń tym bardziej czuje się wolna, szczęśliwa. Nie przywiązuje się po prostu do niczego a tymczasem nie cierpi. Stara dusza by zrozumieć ważność pewnych nakazów i przepisów musi zejść do poziomu dziecka. Korzysta z tego, gdyż na jej poziomie nie odnajduje zrozumienia ważności takich błahych spraw.
———————————————————————————–
To, co dotyczy duszy starej nie jest zawsze rezultatem jej wcześniejszego działania (karmy) ale jest nieodłącznym elementem towarzyszącym duszom starym na ich poziomie rozwojowym , to element lekcji .
ATAK WAMPIRÓW ENERGETYCZNYCH na dusze stare :
Dusze stare często padają ofiarami wampiryzmu energetycznego.
Wampiry energetyczne to osoby, które wyczuwają dużą energie dusz starych, a której sami nie maja w tak dużej ilości, i chcą ja wykorzystać do swoich celów (głownie używają energii dusz starych do uzyskania uleczenia i komfortu) . Same nie maja takich pokładów energetycznych stad najłatwiej ukraść ta energie ich posiadaczom (duszom starym)
Najczęściej wykorzystują dobroć i chęć niesienia pomocy dusz starych wymuszając na nich konieczność asystowania w rozwiązywaniu ich własnych problemów. Jednak podczas każdego kontaktu kradną energia starym duszom na poziomie duchowym zostawiając je zupełnie wyczerpane kiedy już nasyca się i zaspokoją swoje własne potrzeby.
KONTAKT MŁODSZYCH DUSZ Z DUSZA STARA
Dusza stara ma silne oddziaływanie na otoczenie. Silna energetyczna powłoka duszy starej powoduje mocne przyciąganie innych osób w jej kierunku. Osoby napotykające dusze stara uczuwają wobec niej intensywne emocje: skrajnie pozytywne lub skrajnie negatywne. Może to być romantyczny zew , sympatia od pierwszego spojrzenia , nieuzasadniona chęć upokorzenia, agresja, szukanie w niej winy , oskarżanie o rzeczy, z którymi ona nie ma nic wspólnego.
Kiedy dusza stara wchodzi do sali pełnej obcych ludzi nagle okazuje się, ze znajda się wśród nich 3 przypadkowe osoby uwielbiające ja za nic (bez wyraźnego powodu) i 3 nienawidzące jej – również bez powodu. To zasługa tak silnych wibracji jakie ona wydziela wokół siebie.
Dodatkowo dusza stara doznaje ww sytuacji regularnie co jakiś czas, czasem sypia się jedna po drugiej by po chwili ciszy znów zaatakować z nasilona siła, co wiadomo wybija z rytmu dusze stara.
LEKCJA DLA DUSZY STAREJ – ZACHOWAĆ SWOJA GODNOŚĆ I AUTONOMIE
Dusza stara musi dbać o SZACUNEK DLA SAMEJ SIEBIE , balans, gdyż ma skłonność do nadmiernego dawania, nadmiernej empatii, rozumienia przez co zatraca się etc.
Nie powinna dopuszczać do nadużywania swych darów przez ludzi całkowicie pozbawionych skrupułów, gdyż pozbawia się w ten sposób własnej godności, zaniża swoja własną wartość szukając ciągle kompromisu i chcąc wiecznie dogadzać otoczeniu.
Poszanowanie siebie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Dusz Starych, ponieważ wzdłuż ich drogi przewija się wciąż łatwość przyjęcia postawy lekceważącej siebie.
A jak wiadomo zazwyczaj wpada na dusze młode które są często egoistyczne i potrzebują jej wyłącznie do własnych celów.
Dusza stara musi otoczeniu wyznaczyć pewne granice by uniknąć nadużyć ze strony innych. Owszem może pomoc, ale nie może pozwolić sobą całkowicie manipulować i szantażować, spełniać każde zadania otoczenia – gdyż nigdy nie będzie w stanie osiągnąć coraz to podwyższającej się poprzeczki by zasłużyć na aprobatę otoczenia i poczucie spełnionej misji pomocy.
Bowiem po długim czasie pomocy innym odczuje ona mocne rozczarowanie i poczucie odrzucenia przez innych.
Także najważniejsze to wiedzieć gdzie są granice i mieć trochę więcej przekonania o swojej wartości.
——————————————————————————–
DUSZE STARE A MŁODE:
Dusze stare zawsze napotykają na swojej drodze dusze młode, które testują dusze stare, upokarzając, ranią.
Wszechświat nie łączy nigdy starych i młodych dusz w relacje przyjacielskie, stawia je sobie nawzajem raczej na zasadzie przeciwieństw.
Czasem zdarza się, ze stara dusza spotykając młoda myśli, ze ta młoda jest dojrzała, bo tak tez się ona zachowuje (sztuka maskowania) , ale po jakimś czasie odkrywa , ze owa osoba jest dusza młoda, kierująca się wyłącznie swoim ego, pretensjami do świata, chcąca ciągnąć tyle przyjemności ile wlezie, etc. Przykładem tej sytuacji niech będzie spotkanie dwóch motyli, gdzie jeden motyl odkrywa, ze napotkany drugi motyl nie jest w istocie motylem, a larwa motyla przebrana za motyla, która jeszcze nie dorosła do postaci motylej, bo przed nią długa droga : kokon etc.
Mode dusze nie osiągnęły jeszcze poziomu dusz starych i tym samym nie są w stanie zrozumieć motywów dusz starych w ich działaniu, stad blednie interpretują ich kroki. Dusze młode często kierują się wręcz własnymi skłonnościami (do zdrady, oszustw, manipulacji) i przypisują je dużym starym oskarżając je o to, bo tylko takie wykroczenia są im znane – bo są ich własnymi skłonnościami. Dusze stare są bardzo tolerancyjne wobec wszystkiego co inne (innowierstwo, homoseksualizm) ale nie tolerują tym samym nieumiejętności tolerancji u innych, szczególnie u dusz młodych , widza również wiele wad dusz młodych : chęć nachapania się i przejścia po trupach tak typowe dla dusz młodych, stad tez niechętnie wchodzą z nimi w komitywę..
Szczytem nieporozumień z Młodymi Duszami, które przypisują sobie wiele wartości i zasług , jest to, że Stare Dusze zdają sobie jasno sprawę z tego, jak małą rolę spełniamy wszyscy w tym wielkim i nieskończonym wszechświecie.
Młode Dusze są naturalną częścią całości a Dusze Stare wiedzą, że wszystko jest połączone. A więc Dusza Stara, jeżeli poczuje się dojrzalsza od Młodej, szuka od razu delikatnego sposobu oświetlenia jej drogi, choć owa droga nie jest bezbolesna i często trudna. Trudności i ból mogą przynieść niezrozumienie i odrzucenie nauk jakie stara się przekazać Duszom Młodym. Wznosi się więc na wyżyny intelektu nie narzucając swej nauki innym.
——————————————————————————-
RÓŻNICĘ MIEDZY DUSZA DOJRZAŁA A STARA :
MOTTO:
DOJRZAŁA
„wiem co przezywasz”
KRAJE, GDZIE NAJWIĘCEJ DUSZ DOJRZAŁYCH TO: Italy, Canada, Russia, Poland, England, Scandinavia, parts of the United States (Northwest & Southwest). 1/3 of population.
STARA
„zyj i daj zyc innym”
KRAJE, GDZIE NAJWIECEJ DUSZ STARYCH: Iceland, Finland, Sweden, Holland, Denmark, pockets in Russia and the United States. 1/10 of population.
TALENT
DOJRZAŁA
chłonni wiedzy, robią wiele dobrego w sprawach społecznych, walka o prawa ludzi, ochrona środowiska, reformy, nie koniecznie za pieniądze, pociąga ich sama idea , w grę wiec wchodzi tez wolontariat .
STARA
szybko się uczą i dostosowują, świetnie rozwiązują problemy na podstawie własnych doświadczeń, sami sobie sterem, nie znoszą autorytetów, odpowiedzi na wszelkie pytania szukają w sobie.
UCZUCIOWOŚĆ:
DOJRZAŁA
bardzo uczuciowa, empatyczna, współczująca, pełną teatralnego dramatu, czasem miota się od jednej skrajności w druga, odbierająca wszystko na poziomie emocji,
STARA
pozornie wygląda na szorstka, pozbawiona uczuć, lecz w głębi jest uczuciowa, ale nie lubi ulegać zbytniej emocjonalności i namiętności, gdyż te czasem prowadza na manowce, woli duchowość. Kocha prace zespołowa, chęć współpracy z innymi, chęć pomocy i asystowania innym w ich procesie rozwojowym.
CEL ŻYCIA:
DOJRZAŁA
chce zrozumieć siebie i innych, motywy postępowania, skupiona na relacjach emocjonalnych, chce się przysłużyć światu, czasem chce być taka jak inni, zarówno pod względem poglądu jak i wyglądu.
STARA rozwój duchowy, zrozumienie, szuka wewnętrznego rozwoju, wielka potrzeba nauczania innych by zrozumieli, nie dla poklasku, uczy na przykładach, chętnie asystuje by pomoc, odpowiedzialność, zwykle pragnienie autentycznego cieszenia się życiem.
RELACJE Z INNYMI:
DOJRZAŁA
intensywnie emocjonalna, skłonna do przesady w swoim uzależnieniu emocjonalnym, zakrawającym o opere mydlana, pełna dramatu, często ląduje u psychoanalityka lub psychiatry, najlepiej dogaduje się z duszami na jej poziomie, gdyż te kierują się również emocjami i ja zrozumieją, ale najwięcej zyskuje w kontakcie z duszami starymi, które schładzają jej wybujała uczuciowość i dają poczucie spokoju.
STARA
Świadoma swego połączenie energetycznego z całym wszechświatem, otoczeniem, zarówno z ludźmi jak i roślinami, zwierzętami. Uczucia na wodzy, żadnych skrajności emocjonalnych, po prostu jest i czuje wszystko, stad daleka jest od nadużywania emocji by ich nie rozszaleć.
Zmysłowość i sex tylko w połączeniu z mocno rozwinięta bliskością z drugim człowiekiem. Wysoce szanuje inność innych. (zarówno religijna, orientacyjna -gej,lesbijka, poglądowa)
ZAINTERESOWANIA i WARTOŚCI ŻYCIOWE:
DOJRZAŁA
popiera sztukę, filozofie, socjalna reformę i osobisty wzrost, wszelkie akcje zbliżające ludzi, bazujące na dobrym smaku, empatii, chce się uczyć nowych rzeczy, badać nowe zagadnienia, pragnie być liderka grupy podobnej do niej na poziomie emocji.
STARA
cieszy ja proste najzwyklejsze życie w jedności z natura, niosące relaks i autentyczna czysta radość: dobre i szczere życie, dobre proste jedzenie, dobra muzyka kojąca serce, dobre relacje oparte na oddaniu. Przewaga treści nad formę. Wszystko co delikatnie stymuluje pozytywnie zmysły i intelekt.
Nie szuka pracy pod względem wynagrodzenia ale takiej, która jest rozwijająca duchowo, wzbogacająca i budująca. Jej celem jest przecież uczyć się by sfinalizować godnie swoja ostatnia fazę rozwoju na poziomie duszy starej.
———————————————————————————–
ZNAKI SZCZEGÓLNE DUSZY STAREJ:
———————————————————————————-
*** dzieją się wokół niej dziwne często dramatyczne rzeczy często dotykające ja sama i wzbudzające ekstremalne reakcje u innych
Reakcje innych są zawsze albo zakrawające o skrajna sympatie (wręcz uwielbienie) albo o skrajna nienawiść wobec DUSZY STAREJ, bez względu na to co ZROBIŁA, PRZECIEŻ ONA ZACHOWUJE SIĘ WOBEC WSZYSTKICH TAK SAMO!
*** czuje ze nie ma wpływu na pewne wydarzenia, nie może zmienić pewnych biegów zdarzeń – jakaś siła z zewnątrz je kontroluje i nadaje im kształt
*** często czuje , ze utknęła a wydarzenia powtarzają się i ******a na nią wg jakiegoś ustalonego rytmu.
*** z zewnątrz spotyka ja wiele zazdrości od innych, jest tez złe odbierana i nie rozumiana
*** chęć dawania i dbania o innych bardziej niż o siebie
*** bolesne rozczarowania miłosne i wspaniale relacje przyjacielskie
*** wydarzenia się powtarzają
*** nie najlepsze relacje rodzinne
*** wysoka świadomość bycia innym, posiadanie głębszych emocji i bardziej kreatywnych pasji niz inni
*** wielka intuicja, przeczuwanie i wiedzenie pewnych faktów
———————————————————————————–
*** dusze stare maja najczęściej kanciaste, wystające stawy kości palców u dłoni. Zaś dusze młode maja gładkie stawy palców u reki, delikatna”.
http://www.ezoforum.pl

Fizyka Ziemian podważona



Pamiętasz model Wszechświata który zaserwowano Ci w szkole? Według niego wszystko było takie proste i czytelne. Dzięki Newtonowi i jego prawom można przewidzieć położenie wszystkich ciał niebieskich; dzięki Einsteinowi wiemy że nic nie może przekroczyć prędkości światła a fizyka kwantowa to bardzo trudne zagadnienie, zauważalne tylko w niewyobrażalnie mikroskopijnej skali. Fizyka jawiła się jako spójny dom, w którym wszystko jest na swoim miejscu i gdzie nie wypada mówić o tym, że nasze modele nie potrafią wyjaśnić wielu fenomenów. To nic, że wielu fizyków oraz ludzie zajmujących się nauką hobbistycznie nie akceptowała takiego stanu rzeczy. Dla ludzi myślących poza tym wdrukowanym schematem jasne jest, że Wszechświat to coś znacznie więcej niż klasyczne formy materii a jego wielowymiarowość (tak jak wielowymiarowość człowieka i innych istot samoświadomych) czeka na to aż ludzie łaskawie pogodzą się z faktem, że patrzą na świat w sposób przestarzały i nie przystający do, cokolwiek by o ludzkości nie powiedzieć, wzrastającego poziomu świadomości planety.
Jednym (o ile nie najważniejszym) z fundamentów owego domu są teorie Einsteina. W swoim czasie były one prawdziwą naukową rewolucją, potencjalnie otwierającą drogę to wielopoziomowego myślenia o Istnieniu. Einstein zorientował się, że Wszechświat to nic stałego, że względność jest wpisana w jego funkcjonowanie. Niemniej, teorie Einsteina trafiły na cywilizację podłą i zamkniętą. Wyrosła na teoriach Einsteina fizyka kwantowa nie przyczyniła się do powstania teorii Wszystkiego a człowiek z uporem maniaka starał się udowodnić, że te nowe teorie nic nie zmieniają. Zwyciężyło podejście stricte materialistyczne w sensie redukcjonistycznym a jego wyrazem jest konkluzja samego Einsteina, że nic nie może przekroczyć prędkości światła. Bzdura. Zawsze czułem, że to nieprawda a niedawno ze świata akademickiego wyciekła taka oto informacja.
Podczas eksperymentu w CERN w Szwajcarii, pojedyncze neutrino (cząstka elementarna posiadająca niemal zerową masę i ładunek) przekroczyła prędkość światła. To jedno zdanie oznacza, że wszystko co wierzyłeś do tej pory, a co myślałeś, że jest naukową prawdą, legło w gruzach. Oznacza to, że nasza nauka zabrnęła w ślepą uliczkę i potrzebny jest zupełnie nowy paradygmat. W takim duchu wypowiedziało się kilkoro fizyków komentujących ową sensację. A media? Media informację podały i zgodnie ze swoim zwyczajem skupiły się na serwowaniu nisko latających emocji. Również internetowa strona CERN nie podaje dalszych danych a przecież to zdecydowanie najważniejsze wydarzenie dekady. Optymistycznie zakładam, że cisza medialna spowodowana jest prowadzeniem dalszych badań. Ufam, że próby tuszowania sprawy i powstrzymania wzrostu ludzkiej świadomości spalą na panewce i być może w przyszłości to odkrycie będzie uznawane za taki przełom jak wynalezienie ognia w zamierzchłej przeszłości.

Aby zrozumieć w jaki sposób należy myśleć o nauce i Przestrzeni polecam artykuły działu Wszechświat

Motyw tego odkrycia wykorzystany został przez Przemysława Kardę w powieści „Interregnu

czwartek, 21 lipca 2016

Temple Grandin - kobieta, która rozmawia ze zwierzętami



ROSALIE WINARD
Ma autyzm. W towarzystwie ludzi czuje się jak przybyszka z obcej planety. Woli zwierzęta. One myślą tak jak ona. Historia o Temple Grandin z najnowszego numeru "Wysokich Obcasów Extra"

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Nie lubią gwizdania i krzyków. Boją się wszystkiego, co nowe i hałaśliwe. Z równowagi mogą je wytrącić drobiazgi, np. światło odbite w kałuży, trzęsący się łańcuch, podmuch wiatru, plastikowa reklamówka, kawałek ubrania zostawiony na ogrodzeniu. Boją się nawet, gdy zmieni się wzór na podłodze. Nie lubią też głośnej muzyki, powiewających flag, unoszących się balonów i ludzi na rowerach - to cisi jeźdźcy Apokalipsy, nie słychać, jak się zbliżają. Muszą nauczyć się manier - gdy napierają, trzeba uderzyć kijem w ziemię i powiedzieć stanowczo: "Nie!". Nie wolno ich karać. Wolą chodzić w koło - wtedy idąc na rzeź, nie wpadają w panikę. Skąd to wiemy? Powiedziała to Temple Grandin. Profesor zootechniki i według tygodnika "Time" jedna z najbardziej wpływowych osób świata twierdzi, że powinniśmy sobie uświadomić, jak niewiele dzieli ludzi od zwierząt. Dzięki temu lepiej zrozumiemy także swoją skomplikowaną naturę.

***

KIEDYŚ PEWIEN TRENER ZAJMUJĄCY SIĘ KOŃMI POWIEDZIAŁ JEJ: "Zwierzęta nie myślą, one tylko tworzą skojarzenia". Odpowiedziała: "Jeśli tworzenie skojarzeń nie jest myśleniem, to oznacza, że ja nie myślę".

Temple Grandin urodziła się 29 sierpnia 1947 roku w Bostonie, a kiedy miała dwa lata, lekarze zdiagnozowali u niej autyzm, uznając, że jej mózg jest uszkodzony. Zaczęła mówić dopiero wtedy, gdy miała cztery lata. Jej matka zatrudniła nianię, która miała pracować nad jej mową. W szkole rówieśnicy przezywali ją "Magnetofon", bo mimowolnie powtarzała wszystko, co mówiła. Miała problemy z wyrażaniem swoich myśli. Ludzie ją przerażali - nie potrafiła wyczuć ich emocji, wszystkie twarze wydawały się podobne i nic nie wyrażały. Lekarze i nauczyciele nie mieli wątpliwości - Grandin skończy w zakładzie zamkniętym.

Matka nauczyła ją dobrych manier i punktualności, jednak nie mogła przypilnować jej w nauce. Temple interesowała tylko biologia, fatalne oceny dostawała z angielskiego i historii. - Umysł autystyczny ma skłonność do specjalizacji, do bycia dobrym w jednej rzeczy - opowiadała po latach. - Byłam słaba z algebry, więc nie dopuszczano mnie do geometrii i trygonometrii. Wielki błąd. Znam wiele dzieciaków, które powinny dać sobie spokój z algebrą i przejść do nauki innych przedmiotów.

Ucieczki od swoich problemów szukała w stajni i laboratorium. Dzieciaki, które tam spotkała, nie dokuczały jej. Na ranczu ciotki zafascynowały ją poskromy - metalowe urządzenia wyposażone w uchwyty i pasy umożliwiające skrępowanie dużego zwierzęcia. Ku jej zdziwieniu unieruchomione krowy sprawiały wrażenie spokojnych. Grandin weszła więc do poskromu i odkryła, że ten nacisk ją też uspokaja.

William Carlock, jeden z jej nauczycieli, podpowiedział jej, że jeśli chce się dowiedzieć, dlaczego tak się dzieje, to powinna się uczyć. Pewnego razu zapytał ją: "Czy ty rzeczywiście pamiętasz wszystko, co widziałaś?". "Tak. A pan nie?" - odpowiedziała. Carlock postanowił wykorzystać jej fenomenalną pamięć i dzięki jego pomocy Temple szybko poprawiła stopnie z przedmiotów humanistycznych i ukończyła szkołę.

Później zdobyła licencjat z psychologii na Franklin Pierce College, a tytuł magistra otrzymała na Arizona State University. Doktoryzowała się na University of Illinois. Jest jedyną na świecie osobą autystyczną z tytułem profesora.

***

- JAKO OSOBIE Z AUTYZMEM ŁATWIEJ MI ZROZUMIEĆ, JAK ZWIERZĘTA MYŚLĄ, ponieważ moje procesy myślowe przypominają myślenie zwierząt - opowiada. Jej zdaniem autyków i zwierzęta łączy podobne odczuwanie strachu - są czujni niczym ofiary drapieżników. Każda mała rzecz nie na swoim miejscu, jak np. unoszony przez wiatr kawałek papieru, może wywołać strach. Obiekty, które wykonują gwałtowne ruchy, budzą lęk. Zwierzęta też mogą rozwinąć w sobie tak bolesne wspomnienia, że nie da się ich usunąć. Jeśli nad świnią znęcali się kowboje na koniach, nigdy nie zaufa jeźdźcom; pieszy bez problemu będzie się mógł do niej zbliżyć. Zwierzęta boją się wysokich dźwięków. - Nadal mam z tym problem. Gdy zbudzi mnie w nocy dźwięk wycofującej się ciężarówki, serce zaczyna mi gnać jak oszalałe. Grzmot nie robi na mnie wrażenia. Gdy byłam dzieckiem, dzwonek w szkole przypominał mi wiertło dentystyczne - opowiada.

Jest przeciwniczką przemocy wobec zwierząt. W dzieciństwie naoglądała się, jak twardzi kowboje postępują z końmi i bydłem. Niektórzy przywiązywali źrebaka do słupka i obrzucali go kamieniami, puszkami, plastikiem, dopóki się nie uspokoił. Grandin nie cierpi elektrycznych poganiaczy. Uważa, że skończyły się czasy biegania z lassem za cielętami. Ranczer powinien podejść zwierzynę jak skradający się drapieżnik albo musi dać przestraszonemu cielakowi się wybiegać - po jakimś czasie spokojnie wróci do stada. Odkryła, że okrągłe zagrody sprawiają, iż krowy idące na rzeź nie wpadają w panikę, bo gdy idą w koło, wiedzą, że wrócą w to samo miejsce.

Kiedyś właściciel obory poskarżył się jej, że jego bydło panicznie boi się wejść do budynku. Kazała powiększyć bramę i odpowiednio oświetlić wnętrze, bo zwierzęta nie lubią przechodzić z jaśniejszych miejsc do ciemniejszych, nigdy nie pójdą też w stronę oślepiającego światła.

Jej zdaniem wszyscy, którzy zajmują się zwierzętami, powinni przejść specjalny trening. Po co bić świnie? Wystarczy kawałek kartonu lub deski, aby je zmusić do ustąpienia miejsca. Jak karać agresywnego knura? Wystarczy go zdecydowanie szturchnąć w kark. Dominujące osobniki zwykły gryźć w to miejsce słabsze. Jak przyzwyczaić świnie do ludzkiego głosu? Należy włączyć im radio. No i podstawa - każdy osobnik jest inny i niepowtarzalny.

***

POWTARZA, ŻE KOCHA ZWIERZĘTA. W swoim głośnym eseju "Zwierzęta to nie przedmioty" przekonywała, że są własnością ludzi, ale mamy wobec nich obowiązki etyczne. Stworzyła takie porównanie: mamy swoje krowy i śrubokręt - możemy celowo i beztrosko zniszczyć narzędzie, ale nad zwierzęciem nigdy nie powinniśmy się znęcać. - Myślę, że jedzenie mięsa jest etyczne, ale musimy robić to właściwie. Powinniśmy zagwarantować zwierzętom przyzwoite życie i dać bezbolesną śmierć. Jesteśmy im winni szacunek - uważa Grandin.

Zastanawia się, dlaczego w internecie jest tyle filmików pokazujących okrucieństwo wobec zwierząt w rzeźni, a nie pokazuje się tych miejsc, gdzie ubój przebiega w humanitarnych warunkach. "Większość nie zdaje sobie sprawy, że rzeźnia jest znacznie delikatniejsza niż natura - pisze w swojej książce. - Zwierzęta na wolności giną z głodu, zimna albo padają ofiarą drapieżników. Jeślibym miała wybór, wolałabym przejść przez rzeźnię, niż gdyby kojoty albo lwy szarpały moje wnętrzności, gdy jestem przytomna. Niestety, większość ludzi nie widzi naturalnego cyklu narodzin i śmierci. Nie zdają sobie sprawy z tego, że jeśli jedna istota ma przeżyć, druga musi umrzeć".

Elektryczne ogłuszenie. Najpierw sztywnieje całe ciało, później przechodzą przez nie konwulsje. Metalowy bolec penetruje czaszkę. Przez pięć do piętnastu sekund przez ciało zwierzęcia przejdą spazmy. To normalne. Oczy zwierzęcia powinny się rozluźnić i otworzyć. Głowa musi być bezwładna jak mokra szmata - tak Grandin wyobraża sobie idealną rzeź. Jej plany rzeźni i ubojni zdobyły sławę w przemyśle. Projekty i rysunki techniczne są drobiazgowe w każdym szczególe. Przedstawia w nich nawet konstrukcję stopni na rampie do ładowania bydła na ciężarówkę. Ważny jest stopień pochyłu i miejsce na kopyto, aby zwierzę nie poturbowało się przy schodzeniu z przyczepy.

Dlaczego współpracuje z przemysłem, który w masowy sposób zabija zwierzęta? "Dużo o tym myślałam - pisze w swojej książce. - Ze wszystkich zwierząt najbardziej lubię właśnie krowy. Pamiętam, jak wyjrzałam przez okno, gdy zaprojektowałam centralny blok naprowadzający. Zobaczyłam setki krów w zagrodach. Patrząc na nie, zdałam sobie sprawę z tego, że nie byłoby ich tam, gdyby nie ludzie. A skoro to my doprowadziliśmy do tego, że te zwierzęta są z nami, jesteśmy za nie odpowiedzialni. Powinny przy nas dobrze żyć i mieć dobrą śmierć. Powinniśmy sprawić, by uniknęły stresów. Na tym polega moje zadanie".

Grandin na zawsze zmieniła przemysł spożywczy. Jej metody oznaczają większe zyski producentów mięsa, bo mięso zestresowanych zwierząt jest gorszej jakości, a klienci coraz częściej zwracają uwagę, w jakich warunkach powstaje ich żywność.

***

W TOWARZYSTWIE LUDZI CZUJE SIĘ JAK PRZYBYSZKA Z OBCEJ PLANETY. Powtarza, że nie jest stworzona do nawiązywania emocjonalnych związków z nimi. Nie wyszła za mąż, nie ma dzieci. Przyjmuje leki antydepresyjne na ataki paniki. Nie znosi gryzących ubrań. Bieliznę nosi zawsze na lewą stronę. Interesuje się jeździectwem, literaturą science fiction, kinem i biochemią.

Autyzm dotyka każdego aspektu jej życia. Gdy po raz pierwszy przechodziła tomograficzne badanie mózgu, musiała włożyć zatyczki do uszu. Wytrzymała hałas maszynerii. Zdjęcia wydały jej się fascynujące. Zobaczyła anomalie w obrębie zakrętu wrzecionowatego - dlatego ma kłopoty z rozpoznawaniem twarzy. Rozrost ciała migdałowatego - tu rodzi się strach. Dużą aktywność w obszarach odpowiedzialnych za aktywność wizualną.

Uważa, że jest wzrokowcem, a słowa to dopiero jej drugi język. Gdy normalnie pracujący mózg stara się wyeliminować nadmiar zbędnych szczegółów, jej zauważa wszystkie detale. Swoją pamięć porównuje do pełnometrażowych filmów, które może przewijać do woli. Twierdzi, że jest w stanie manipulować oświetleniem i cieniem w swoich wspomnieniach. - Dopóki nie porozmawiałam z innymi ludźmi, wydawało mi się, że wszyscy myślą w ten sposób. Dowiedziałam się, że jest całe kontinuum stylów myślenia: od tych, którzy myślą wizualnie jak ja, aż do tych myślących jedynie słowami. Artyści, inżynierowie i trenerzy zwierząt myślą obrazami, a księgowi, bankierzy i handlarze na giełdzie raczej myślą słowami, mają mało obrazów w myślach - opowiadała.

Większość ludzi wykorzystuje połączenie umiejętności werbalnych i wizualnych. Wymyśliła prosty test, który może sprawdzić, w jakim stylu myślimy. Swoim rozmówcom każe sobie wyobrazić wieżę kościelną. Większość ludzi zobaczy w myślach jakąś typową budowlę sakralną. - Ja widzę tylko konkretne wieże, nie mam jednej ogólnej idei. Obrazy przechodzą przez mój umysł jak seria slajdów i obrazów na ekranie komputera. Z drugiej strony, ci, którzy myślą wyłącznie słowami, mogą zobaczyć wyrażenie "wieża kościelna" albo prosty rysunek - mówi.

Uważa, że werbalnie myślący ludzie mają problemy ze zrozumieniem zwierząt. - Dobrzy trenerzy widzą więcej szczegółów na swoich wymyślonych wieżach kościelnych. Pamięć wizualna jest dla nich kluczowa, ale bardzo często osoby myślące obrazami mają problem ze zwerbalizowaniem i wytłumaczeniem innym, co widzą - wyjaśnia.

Co wzrokowcy mogą robić w przyszłości? Według niej powinni zainteresować się projektowaniem graficznym, fotografią, wzornictwem przemysłowym. Myślący za pomocą wzorów niech zostaną matematykami, programistami. A ci, którzy są biegli w słowach, mogą zająć się dziennikarstwem albo aktorstwem.

***

- POZNAŁAM TEMPLE W POŁOWIE LAT 80., PODCZAS NASZEJ DOROCZNEJ KONFERENCJI. Z boku stała wysoka młoda kobieta, która najwyraźniej była zainteresowana dyskusją. Wydawała się nieśmiała i miła. Dowiedziałam się, że nazywa się Temple Grandin. Dopiero pod koniec tygodnia uzmysłowiłam sobie, że to ktoś z autyzmem. Podeszłam do niej i zapytałam, czy nie zechciałaby przemówić na konferencji w przyszłym roku. Zgodziła się - wspomina Ruth C. Sullivan, jedna z założycielek Amerykańskiego Stowarzyszenia Autyzmu (Autism Society of America).

Rok później Grandin wystąpiła na konferencji - po raz pierwszy zjawił się autyk, który mógłby opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Naukowcy i opiekunowie dowiedzieli się, że nadwrażliwość na dźwięki przypomina bycie przywiązanym do torów, gdy zbliża się pociąg. Rodzice zadawali jej pytania: Dlaczego mój syn tak bardzo się kręci w kółko? Dlaczego zakrywa uszy? Dlaczego na mnie nie patrzy? - Tego dnia wielu ludzi miało łzy w oczach. Temple szybko stała się najbardziej rozchwytywanym mówcą w tej społeczności - opowiadała Sullivan.

Temple Grandin wyruszyła w świat, aby opowiadać o swojej chorobie. I o zwierzętach.

***

NAJWAŻNIEJSZA CHWILA W ŻYCIU TEMPLE? Kiedy matka autystycznego dziecka mówi jej: "Moje dziecko poszło do college'u, bo przeczytało twoją książkę".

Ona sama wszystko zawdzięcza swojej matce. Kiedy chciała rysować konie, matka mówiła jej: "Dobrze, a teraz narysuj coś innego". - Załóżmy, że dziecko kocha lego. Spróbujmy nakłonić je do tego, aby budowało różne rzeczy - opowiada. - Umysł autystyczny ma tendencję do fiksacji. Jeśli dzieciak lubi wyścigówki, wykorzystajmy to do nauki matematyki. Niech policzy, ile czasu zajmie samochodowi pokonanie jakiejś odległości. Innymi słowy, użyj tej fiksacji, aby zmotywować to dziecko do pracy. Mam już dość, kiedy nauczyciele nie wiedzą, co zrobić z bystrymi dzieciakami.

Jedna rzecz doprowadza ją do szaleństwa. Widzi wiele mądrych dzieciaków, w których nikt nie wyrabia zainteresowania nauką. Dzieci w wieku od dwóch do ośmiu lat powinny się uczyć pod specjalnym nadzorem. Należy rozwijać ich zdolności. Jeśli lubią sztukę, należy zachęcać je do rysowania i malowania. Tak samo, jeśli lubią matematykę albo pisanie. Jeśli mały autyk lubi samoloty albo pociągi, należy to wykorzystać, aby nauczyć go czytać i liczyć.

Grandin uważa, że autystyczne nastolatki potrzebują pracy. Mogą sprzedawać gazety, wyrzucać śmieci, zajmować się ogrodem. Ona sama, jak miała 13 lat, była krawcową. W wieku 15 lat czyściła stajnie. To pozwalało jej przezwyciężyć lęk przed ludźmi. Dziś twierdzi, że autycy powinni zacząć pracę zgodną z ich zdolnościami, jak np. sztuka, fotografia, projektowanie graficzne, programowanie, dziennikarstwo, mechanika albo sprzedaż. - Nie ma czasu do stracenia, dziecko potrzebuje przynajmniej 20 godzin indywidualnego nauczania - mówi. - Autyzm ma różne stopnie zaburzenia. Połowa chorych nie nauczy się nigdy mówić, ale są też mądre dzieciaki z lekkim autyzmem, które da się przekonać do robienia interesujących rzeczy. Moje interakcje społeczne wynikały z tego, że mieliśmy z rówieśnikami wspólne zainteresowania.

Jak odniosła sukces, skoro bała się kontaktów z ludźmi i miała problemy z wypowiadaniem się? Udało się, bo chciała sprzedać swój pomysł, a nie siebie. Pokazywała wszystkim swoje projekty budynków fabrycznych i urządzeń. I ktoś w końcu zdecydował się wcielić jej idee w życie.

Uważa, że emerytowani naukowcy powinni trafiać do szkół - jej zdaniem, aby wychować geniusza, potrzeba charyzmatycznego mentora. Dzięki takim nauczycielom w 2010 roku znalazła się na liście stu najbardziej wpływowych ludzi pisma "Time" i jest profesorem zootechniki na uniwersytecie stanowym w Kolorado. Jej rewolucyjne odkrycia na zawsze zmieniły zoologię, weterynarię i przemysł spożywczy. Ma kilka honorowych doktoratów. Publikowała w takich pismach, jak: "People", "The New York Times", "Forbes", a dokument na jej temat wyemitowała BBC. Jest bohaterką filmu biograficznego, który przygotowało HBO. W jej rolę wcieliła się Claire Danes. Obraz otrzymał pięć nagród Emmy i dwa Złote Globy.

Grandin walczy o godną edukację dla osób dotkniętych autyzmem. Na kolejnych wykładach na całym świecie opowiada o swoich doświadczeniach - o lęku przed światem i tym, że ten świat zdaje się nie pamiętać o ludziach takich jak ona. - Musimy myśleć o tych wszystkich różnych rodzajach umysłów, musimy z nimi pracować, bo będziemy tych ludzi potrzebowali w przyszłości - powtarza. - Ludzie z autyzmem ulepszają świat, mają swój wkład w rozwój technologii i sztuki. Jeśli w jakiś sposób udałoby się wyrzucić gen autyzmu, nie mielibyśmy Doliny Krzemowej. Jeśli w magiczny sposób autyzm zniknąłby z powierzchni ziemi, ludzie dalej by nawiązywali kontakty, siedząc naprzeciwko ogniska przy wejściu do jaskini.

***

GRANDIN NA STUDIACH ZAUWAŻYŁA, ŻE NIE JEST W STANIE POPROSIĆ NIKOGO, ABY JĄ PRZYTULIŁ. Lęk przed bliskością z drugim człowiekiem był silniejszy niż potrzeba uspokojenia nerwów. Stworzyła więc urządzenie podobne do poskromu. Są to dwie metrowe deski na zawiasach obite miękkim materiałem. Z jednej strony jest kontrolka, z drugiej zaś rury prowadzące do kompresora. Użytkownik leży i może kontrolować nacisk na swoje ciało. Nazwała je "maszyną do przytulania".

Na początku psycholodzy z jej college'u chcieli skonfiskować maszynę. Dziś kilkanaście programów terapeutycznych poleca to urządzenie - uspokaja ono zarówno autystyczne dzieci, jak i dorosłych. Badania udowodniły, że maszyna do przytulania redukuje lęk i napięcie.

W 2010 roku dziennikarzowi magazynu "Time" powiedziała, że od dwóch lat nie używa tej maszyny. Woli przytulać się do ludzi.

Korzystałem z książki "Zrozumieć zwierzęta. Wykorzystywanie tajemnic autyzmu do rozszyfrowania zachowań zwierząt" Temple Grandin i Catherine Johnson w przekładzie Krzysztofa Puławskiego, wydawnictwo Media Rodzina, Warszawa 2005. A także z materiałów ze stron: www.grandin.com, www.templegrandin.com, www.autism-society.org, www.ted.com, time.com