niedziela, 13 marca 2022

Cyberatak fałszywej flagi na dużą skalę jest nieuchronny

 


Na początku 2021 r., w szczytowym okresie medialnego strachu przed kowidami, Światowe Forum Ekonomiczne opublikowało serię dyskusji panelowych i białych ksiąg, w których opisano "pandemię" o zupełnie innym charakterze; określono ją jako zbliżający się "cyberatak o cechach kowidów". Program konferencji WEF nosił tytuł "Cyber Polygon" i był prowadzony z niepokojącym zapałem przez globalistę Klausa Schwaba.

WEF i Schwab są najbardziej znani z dwóch rzeczy:

1) Ich udział w grze wojennej o nazwie Event 201, która symulowała globalne rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa. Symulacja ta została przeprowadzona dwa miesiące PRZED prawdziwym wydarzeniem na początku 2020 roku, a większość środków przewidzianych w grze została w rzeczywistości wdrożona niemal natychmiast po wybuchu epidemii.

Wydarzenie 201 - Globalne ćwiczenie na wypadek pandemii:



2) Podekscytowane ogłoszenie przez Klausa Schwaba, że pandemia była doskonałą "okazją" do wprowadzenia tego, co nazywa on "Wielkim Resetem" globalnej gospodarki wraz z powstaniem Czwartej Rewolucji Przemysłowej, czyli całkowitą centralizacją światowego handlu i zarządzania w globalnym imperium socjalistycznym, w którym "nie będziesz nic posiadał, nie będziesz miał prywatności i będzie Ci się to podobało".

Światowe Forum Ekonomiczne: Do roku 2030 "nic nie będzie Twoją własnością" (New World Order Detailed).

Fakt, że ŚFW było tak przewidujące, jeśli chodzi o pandemię świdrowca, to prawdziwy cud. Wyglądało to niemal tak, jakby wiedzieli, że to się stanie, a ich polityczni przyjaciele w różnych krajach nie tracili czasu na wdrażanie drakońskiej polityki mandatowej na całym świecie. Wydarzyło się jednak coś, co zdawało się pokrzyżować plany - w Wydarzeniu 201 przewidywano początkowo śmierć około 65 milionów ludzi, ale tak się nie stało.

W rzeczywistości mediana współczynnika śmiertelności z powodu zakażeń wywoływanych przez covid wynosiła tylko 0,27%. Covid nie zabijał wystarczającej liczby ludzi, a opinia publiczna zaczęła kwestionować skuteczność blokad, bezużytecznych przepisów dotyczących masek oraz konieczność stosowania eksperymentalnej terapii genowej mRNA bez długotrwałych badań potwierdzających jej bezpieczeństwo.

W USA zaczęły powstawać konserwatywne stany, które zaczęły blokować program kowida. Obecnie CDC i rząd federalny zadeklarowały zniesienie większości nakazów i nawet lewicowe, niebieskie stany zaczynają ustępować.

Jednak większość konserwatywnych, czerwonych stanów nie ma mandatów od ponad roku do półtora roku. Przez cały ten czas byliśmy bez ograniczeń, a rząd zachowuje się tak, jakby właśnie "pozwolił nam" znów być wolnymi.

Prawda jest taka, że globalistom z WEF i ich zagranicznym partnerom nie powiodły się próby wprowadzenia tyranii medycznej, przynajmniej w USA i w niektórych częściach Europy. Program upadł, ponieważ nauka była pod każdym względem przeciwko nim. Nie mieli nic.

W sytuacji, gdy 99,7% ludzi jest bezpiecznych od kowida, nie można było wzbudzić w wystarczającej liczbie ludzi strachu, który skłoniłby ich do rezygnacji z wolności.

Tak więc dla tych z nas, którzy uważnie śledzili te wydarzenia, dzwonki alarmowe zaczęły naprawdę bić, gdy WEF zmieniło bieg i nagle skupiło się na narracji o cyberataku. Czy to był plan B?

W kwietniu 2021 r. opublikowałem artykuł zatytułowany "Globaliści będą potrzebowali kolejnego kryzysu w Ameryce, aby ich program resetu nie powiódł się". W artykule tym nakreśliłem najbardziej prawdopodobne scenariusze następnej katastrofy, które obejmowały wojnę na Ukrainie oraz globalny atak cybernetyczny, który zakłóci łańcuch dostaw. W artykule tym stwierdziłem:

"Media i administracja Bidena są bardzo zajęte próbami stworzenia napięć z Rosją w związku z Ukrainą. Wznawiają się napięcia między Iranem a Izraelem, a Zachód nadal destabilizuje sytuację w Syrii. Rośnie też niebezpieczeństwo konfrontacji z Chinami w sprawie Tajwanu...

Istnieje (...) korzyść narracyjna wynikająca z globalnych napięć: czy Amerykanie w obliczu obcego zagrożenia są bardziej skłonni odrzucić koncepcje buntu przeciwko rządowym wykroczeniom? Nie mam wątpliwości, że establishment będzie próbował twierdzić, że ruch wolnościowy nie jest ruchem na rzecz wolności, lecz ruchem "astro-turf", stworzonym przez Rosjan w celu destabilizacji Ameryki. Taka jest strategia propagandowa lewicowych mediów od lat; dlaczego więc mieliby przestać?".

W czerwcu 2021 r. pisałem bardziej szczegółowo o podejrzanej naturze Cyber Polygonu w artykule "Cyber Polygon: Will The Next Globalist War Game Lead To Another Convenient Catastrophe?" (Czy kolejna globalistyczna gra wojenna doprowadzi do kolejnej wygodnej katastrofy?). Następnie w lipcu 2021 r. napisałem artykuł zatytułowany "What If The Next Major Cyber Attack Targeted The Internet?". Zawarłem w nim następujące spostrzeżenie:
W czerwcu tego roku nastąpiła awaria Internetu, która spowodowała, że duża część sieci przestała działać, w tym wiele głównych serwisów informacyjnych, Amazon, eBay, Twitch, Reddit i wiele stron rządowych. Wszystko to stało się, gdy w sieci dostarczania treści (CDN) firmy Fastly wystąpił błąd. Mimo że Amazon przywrócił swoją stronę w ciągu 20 minut, krótka przerwa w działaniu kosztowała firmę ponad 5,5 miliona dolarów sprzedaży (a to tylko jedna strona!).

Fastly zidentyfikowało i naprawiło problem w ciągu dwóch godzin i nadal twierdzi, że przerwa w działaniu nie miała nic wspólnego z cyberatakiem. Jednakże, ujawniła ona ogromną słabość Internetu (co von Clausewitz nazwałby schwerpunktem). Duża część sieci jest uzależniona od trzech firm CDN, w tym Fastly.

Oto, co mnie niepokoi: Jeśli doszłoby do cyberataku na tak słabe punkty sieci, a atak dotyczyłby złośliwego robaka lub innej wysoce zakaźnej broni, to Klaus Schwab mógłby mieć swoją cyberpandemię".

Dziś napięcia wojenne z Rosją sięgają zenitu i podejrzewam, że to tylko kwestia czasu, kiedy Chiny rozpoczną działania przeciwko Tajwanowi. Na horyzoncie widać jednak znacznie większe zagrożenie. Na tym etapie nie mam najmniejszych wątpliwości, że nieuchronny jest atak fałszywej flagi na USA lub Europę (albo na oba te kraje), a mówiąc "fałszywa flaga" mam na myśli to, że atak będzie zaplanowany tak, aby przyniósł korzyści globalistom, a niekoniecznie krajowi, który zostanie za niego obwiniony.

Jak już zauważyłem w przeszłości, Władimir Putin jest wieloletnim współpracownikiem wielu globalistów. Jego przyjaźń z ghulem Nowego Porządku Świata, Henrym Kissingerem, zaczęła się kilkadziesiąt lat temu i nadal spotykają się na regularnych obiadach, ponieważ Kissinger pełni rolę doradcy wielu oddziałów Kremla. Putin utrzymuje również stałe stosunki z WEF, a w zeszłym roku Rosja dołączyła nawet do Sieci Czwartej Rewolucji Przemysłowej Klausa Schwaba. Twierdzenie, że Putin jest antyglobalistą, jest kłamstwem - jest on głęboko zaangażowany w system globalistyczny i zawsze był.

Globaliści grają po OBU stronach konfliktu na Ukrainie. Taka jest rzeczywistość. Bardzo ważne jest, abyś zrozumiał i zaakceptował ten fakt, w przeciwnym razie nie będziesz w stanie pojąć wydarzeń, które nastąpią później.

Putin zagroził niedawno rządom zachodnim odwetem, jakiego jeszcze nigdy nie widziały, jeśli spróbują ingerować na Ukrainie. Problem w tym, że wiele mediów głównego nurtu i alternatywnych automatycznie założyło, że chodzi o groźbę wojny nuklearnej. Nie wydaje mi się, żeby Putin miał to na myśli. Mam inną teorię...

Globaliści raczej nie poświęcą ostatnich kilkudziesięciu lat na zbudowanie jednej z najbardziej skomplikowanych technokratycznych sieci kontroli w historii, aby śledzić i zdominować społeczeństwo, tylko po to, by potem w mgnieniu oka unicestwić ją za pomocą broni jądrowej.

Środowisko po wybuchu bomby atomowej byłoby dla nich niemożliwe do opanowania. Moim zdaniem bardziej prawdopodobny jest zmasowany atak cybernetyczny wymierzony w funkcjonalność samego Internetu, który musiałby nastąpić stosunkowo szybko.

Ilość operacji gospodarczych i biznesowych powiązanych z siecią jest oszałamiająca. Nawet gdyby Internet przestał działać zaledwie przez dwa tygodnie, reperkusje dla naszych rynków i łańcucha dostaw byłyby katastrofalne.

Z drugiej strony, korzyści dla globalistów byłyby ogromne. Mogliby oni wprowadzić filtry i zapory sieciowe w każdej części Internetu, która im się nie podoba (w tym w mediach alternatywnych), i twierdzić, że ma to na celu ochronę Internetu przed potencjalnymi źródłami rozprzestrzeniania się wirusów. Mogliby ograniczyć sieć do zaledwie kilku zatwierdzonych witryn korporacyjnych i rządowych, a wszystko to w imię ochrony integralności sieci.

Co więcej, taki atak byłby doskonałym kozłem ofiarnym w obliczu załamania gospodarki i wzrostu inflacji. W takim momencie banki centralne, które są naprawdę odpowiedzialne za niestabilność finansową, mogłyby po prostu powiedzieć, że wszystko "wróciło do normy", dopóki (Rosja lub Chiny) nie rozprzestrzeniły cyberwirusa.

I być może Rosja będzie w to zaangażowana, ale to nie Putin wyda rozkaz, tylko jego globalistyczni partnerzy zza kurtyny.

Machina szumu wokół Ukrainy pracuje teraz na najwyższych obrotach. Trochę dziwi mnie, jak bardzo panika i oburzenie są podsycane. Tak jakby ludzie zapomnieli, że rząd USA spędził ponad dekadę na dewastowaniu kraju takiego jak Irak bez żadnego powodu.

Nikt chyba nie wspomina o hipokryzji domagania się wojny z Rosją, podczas gdy amerykańskie kampanie w Iraku zabiły setki tysięcy cywilów, a niewiele krajów przymknęło na to oko.


Najwyraźniej kontrolowane media próbują przekonać zachodnich obywateli do poparcia bezpośredniej konfrontacji wojskowej z Rosją w związku z konfliktem, który nie ma z nami nic wspólnego. Istnieje nawet wielu neokonserwatystów z GOP (Lindsay Graham, patrzę na Ciebie), którzy prowadzą kampanię na rzecz prawdziwych konserwatystów, aby poparli działania wojenne. Nie wydaje mi się, żeby ta kampania zyskała na popularności, ale co w przeszłości było skuteczną manipulacją przeciwko konserwatystom?

Globaliści potrzebują kolejnego Pearl Harbor - ataku 9/11 lub czegoś jeszcze większego. Potrzebują czegoś, co oburzy Amerykanów, a zwłaszcza konserwatystów. Potrzebują kryzysu o epickich rozmiarach, który zwabi nas do emocjonalnej reakcji i porzucenia logiki. Potrzebują też katastrofy w postaci kozła ofiarnego, którego będą mogli użyć do zrzucenia winy za zbliżający się kryzys gospodarczy.

Przewiduję, że wydarzenie to przybierze formę zakrojonego na szeroką skalę ataku cybernetycznego, a eskalacja wydarzeń sugeruje, że będą oni próbowali przeprowadzić taki atak w najbliższym czasie. Być może w ciągu najbliższych kilku miesięcy, a na pewno przed końcem roku.

Tu nie chodzi o Rosję. Nie chodzi o Ukrainę. Prawdziwa wojna toczy się między wolnymi narodami a globalistami. Gdy zostaną oni usunięci, a ich marionetki usunięte, większość tych katastrof ustanie.

Tak długo, jak będą u władzy, wydarzenia kryzysowe będą tylko przyspieszać i zwiększać częstotliwość, aż znajdą coś, co zadziała; coś, co sprawi, że większość ludzi będzie skłonna zrezygnować ze swoich swobód w zamian za fałszywą obietnicę bezpieczeństwa.

**By Brandon Smith

**Source

1 komentarz:

  1. Dlatego w każdym kRAJu obywatele powinni unicestwić chazarskie rządy.
    Bo to one są szatańskim złym skończonym.

    OdpowiedzUsuń